Zbigniew Boniek słynie ze stanowczych, bezpośrednich i często kontrowersyjnych opinii, które rozpalają serwis X, czy też środowisko piłkarskie. Były prezes PZPN ma swój cotygodniowy cykl "Zibi Top" na "Weszło".
W tym tygodniu został zapytany o byłego reprezentanta Polski. Jeden z użytkowników serwisu X zapytał, czy Tomasz Hajto nadawałby się na dyrektora sportowego reprezentacji Polski. Często selekcjonerzy decydują się na współpracę z byłymi piłkarzami, którzy pełnią role łączników między szatnią a trenerem. Kimś takim był m.in. Grzegorz Mielcarski w kadrze prowadzonej przez Fernando Santosa. Z kolei za Adama Nawałki dyrektorem był Tomasz Iwan.
Reakcja Zbigniewa Bońka na to pytanie może być zaskakująca. "Wydaje mi się, że Tomek Hajto bardzo nadawałby się na dyrektora kadry. Ale jego zatrudnienie nie zależy ode mnie. Ciągle słyszę, że Tomek jest w bardzo dobrych układach z Czarkiem Kuleszą, ale widzę, że ta przyjaźń nie przekłada się na jakąkolwiek rolę Tomka w strukturach polskiej piłki" - stwierdził.
"Natomiast wydaje mi się, że gdyby został dyrektorem reprezentacji, byłaby to korzystna decyzja" - zaznaczył na łamach Weszło.
Zobacz też: Rewelacyjny 18-latek zagra dla reprezentacji Polski?! Są nowe informacje
Aktualnie dyrektorem technicznym w kadrze Jana Urbana jest Adrian Mierzejewski, czyli były reprezentant Polski.
Niedawno Zbigniew Boniek zabrał również głos nt. potencjalnego transferu Roberta Lewandowskiego do Serie A. Mówiło się, że zainteresowani są przedstawiciele AC Milan czy Juventusu.
"Nie wiem, czy jest jakiś w ogóle jakiś temat Lewandowskiego w Juventusie. Po prostu zadzwonił do mnie włoski dziennikarz z pytaniem, co o tym myślę. Więc powiedziałem to, co uważam: że gdyby Lewy miał jeszcze ochotę grać w poważną piłkę przez dwa lata, to Juventus byłby dla niego dobrym kierunkiem. Zdobywanie bramek we Włoszech nie jest wcale takie proste, ale uważam, że koło 20 bramek w sezonie mógłby spokojnie zdobyć" - stwierdził były prezes PZPN-u w swoim felietonie na łamach Weszło.