Analiza

Brak mundialu zmienia wszystko. Co teraz naprawdę czeka kadrę Jana Urbana

Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Brak awansu na mundial to porażka. Skoro jednak do niej doszło, reprezentacja Polski wreszcie dostaje coś, czego od lat nie miała: czas na budowanie. To okoliczność, która szczególnie sprzyja jednemu typowi trenerów. Włosi nazywają ich giochistami. Jan Urban zdecydowanie do nich należy.

W piłkarskich dyskusjach powraca często obawa, że w polskiej naturze nie leży budowanie czegoś metodycznie, z odroczoną perspektywą nagrody. Lepiej skupiać się na tu i teraz, niż budować na przyszłość, która pewnie nigdy nie nadejdzie. Rzeczywistość piłkarskiej kadry w XXI wieku nie pozwala jednak napisać tak jednoznacznej reguły. Spektakularnym fiaskiem zakończył się oczywiście wieloletni projekt budowy silnego zespołu na Euro 2012, którego Polska była współgospodarzem. Jednocześnie jednak dwóch selekcjonerów, zaliczanych do najlepszych w XXI wieku, świetnie wykorzystało przywilej, jakim był dany im czas. Adam Nawałka rozpoczynał rządy od siedmiu meczów towarzyskich, Jerzy Engel dostał pięć takich spotkań, w których jego drużyna strzeliła tylko jednego gola, nim po ośmiu miesiącach rozpoczął zwycięskie mundialowe eliminacje.  

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...