Mistrzostwa Europy w Niemczech nie rozpoczęły się zbyt dobrze dla reprezentacji Polski. Biało-czerwoni w pierwszym meczu grupowym przegrali 1:2 z Holandią i w piątek zagrają w meczu o wszystko. Ich przeciwnikiem na Stadionie Olimpijskim w Berlinie będzie Austria, która także ma zero punktów na swoim koncie - uległa 0:1 Francji.
Polacy do stolicy Niemiec udali się w czwartek, aby odbyć oficjalny trening oraz konferencję prasową. - Dla mnie bardzo ważne jest to, że wszyscy piłkarze podążają za wspólnym celem. Wiedzą, że reprezentują 40 mln ludzi w kraju, że grają dla wszystkich ludzi na stadionie. Gdy jechaliśmy na Euro, mówiło się, że jedziemy na skazanie. Nikt w nas nie wierzył. Ale teraz coraz więcej osób widzi, że możemy tutaj coś zdziałać. Zrodziła się świetna grupa ludzi, która chce coś na tych mistrzostwach osiągnąć. W piątek musi to potwierdzić z Austrią. Cieszymy się też, że na stadionie będzie dużo naszych kibiców. Potrzebujemy dwunastego zawodnika - powiedział na niej Michał Probierz.
Polscy kibice wzięli sobie do serca słowa selekcjonera, albowiem doping zaczęli już w czwartkowy wieczór, pojawiając się pod oknami hotelu kadrowiczów. Niektórzy z nich dołączyli do śpiewu fanów! Brylowali w tym główny wodzirej reprezentacji Polski - Tymoteusz Puchacz i Wojciech Szczęsny.
"To się nazywa atmosfera przed meczem. Setka polskich kibiców urządziła młyn pod hotelem reprezentacji. Do dopingu z okien dołączyli się Tymek Puchacz i Wojtek Szczęsny. Sztos" - relacjonował na Twitterze Sebastian Staszewski z TVP Sport.
Mecz Polska - Austria w Berlinie już w piątek 21 czerwca o godz. 18:00. Relacja na żywo na Sport.pl.