Nowe informacje ws. Narodowego. "Natychmiast zamknąć, nie wpuszczać tam ludzi"

Minister sportu i turystyki Kamil Bortniczuk w programie "Gość Krzysztofa Ziemca" na antenie RMF FM przekazał nowe informacje ws. usterki na Stadionie Narodowym. - Natychmiast zamknąć, nie wpuszczać tam ludzi (...) ryzyko katastrofy budowlanej istnieje - usłyszał od ludzi odpowiadających za projekt i budowę obiektu.

Reprezentacja Polski 16 listopada miała rozegrać na Stadionie Narodowym w Warszawie towarzyski mecz z Chile, ostatni test przed wylotem do Kataru na mistrzostwa świata. Spotkanie zostało jednak przeniesione z tego obiektu z uwagi na usterkę jednego z elementów ruchomego dachu. Stadion został zamknięty, a Polacy swój mecz rozegrają na obiekcie Legii Warszawa, o czym więcej pisaliśmy >>> TUTAJ

Zobacz wideo Jak bardzo zaskoczył Michniewicz? "Wprowadził nas wszystkich nieco w maliny"

Minister sportu przekazał najnowsze wieści ws. usterki na Stadionie Narodowym. "Ryzyko katastrofy budowlanej istnieje"

Wada w konstrukcji Stadionu Narodowego została wykryta podczas corocznej, rutynowej kontroli. Nowe informacje w programie "Gość Krzysztofa Ziemca" na antenie RMF FM przekazał minister sportu i turystyki Kamil Bortniczuk. Jak się dowiedzieliśmy, doszło do pęknięcia stalowego łącznika jednej z lin podtrzymujących iglicę obiektu. Sytuacja jest poważna. Gdyby nie zauważono usterki, mogło dojść do tragedii. 

Niesamowita oprawa na meczu Ligue 1Kibice Lyonu przeszli samych siebie. Niebywałe sceny na trybunach [WIDEO]

- Monitorujemy to, co się stało z tym pęknięciem. Badanie powtórzone przedwczoraj, które porównywało wyniki badań sprzed kilku dni, pokazało, że ta usterka się pogłębia dość szybko w czasie - poinformował Bortniczuk. Na podstawie oceny ekspertów, minister podjął decyzję o natychmiastowym zamknięciu obiektu. Nie zostanie on ponownie otwarty, dopóki szkoda nie zostanie naprawiona. 

- Pracujemy dokładnie z tymi samymi ludźmi, którzy 10 lat temu ten stadion projektowali, budowali i oddawali do użytku. Są to osoby, które ten obiekt doskonale znają. Ich wskazanie było bardzo wyraźne - natychmiast zamknąć, nie wpuszczać tam ludzi. Jak rozumiem, w ich ocenie ryzyko katastrofy budowlanej istnieje - wytłumaczył rozmówca RMF FM.

Prowadzący program zapytał ministra Bortniczuka, kogo należy winić za taki stan rzeczy. Okazuje się, że może to być po prostu błąd konstrukcyjny. - Najprawdopodobniej winien tego nie będzie nikt. Takie rzeczy przy tego typu projektach się zdarzają. Odlewy metalowe raz na jakiś czas charakteryzują się tym, że posiadają jakąś wadę i ona się ujawnia, z tym że nigdy nie wiadomo kiedy - powiedział polityk.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Już w najbliższy poniedziałek na biurko ministra ma trafić projekt rozwiązania problemu od projektanta i konstruktora Stadionu Narodowego. Celem nadrzędnym jest należyte zabezpieczenie konstrukcji dachu, by nie doszło tam w przyszłości do tragedii. Minister Bortniczuk zdradził w rozmowie, że gwarancja na tę część obiektu wygasła w połowie 2022 roku. Wcześniejsze kontrole nie wykazały pęknięcia. 

- Jak widać, niektórych rzeczy nie jesteśmy w stanie przewidzieć, ani nawet roztropnym działaniem zapobiec, bo takie rzeczy się po prostu pojawiają. Oczywiście będziemy szukać przyczyn, nie wiem, czy winnych. Fachowcy wskazują na to, że to nie jest element, na którym się tańczy, skacze, biega, nadużywa. To jest element, który wisi bardzo wysoko nad ziemią. Podlega takiej sile, jaka jest przewidziana w projekcie. Będziemy badać przy użyciu najlepszej fachowej wiedzy, do czego tam mogło dojść - wyjaśnił.

Kamil Bortniczuk zdradził także, że naprawa zostanie sfinansowana ze środków Skarbu Państwa. Jeśli jednak okaże się, że usterka powstała w wyniku błędu, czy zaniedbania wykonawcy, polska strona będzie dochodzić swoich praw na drodze sądowej. 

Ten Hag chce się pozbyć kapitana Manchesteru United. Rekordowy niewypałTen Hag chce się pozbyć kapitana Manchesteru United. Rekordowy niewypał

Więcej o: