W tym kraju hasło "Robert Lewandowski" budzi postrach. "Wy jesteście Polska, nie żartujmy"

Bartłomiej Kubiak
Albańczycy po zwycięstwie z Węgrami są na fali, ale trudno powiedzieć, że w Tiranie panuje hurraoptymizm przed wtorkowym meczem z zespołem Paulo Sousy. Hasła "Robert Lewandowski" i "Polska" budzą postrach. - Chciałbym, żebyśmy z wami wygrali, no ale nie żartujmy... - mówią Albańczycy.

- No i co z tego, że wygraliśmy dwa razy w tej grupie z Węgrami? Wy jesteście Polska, macie Roberta Lewandowskiego - rzucił taksówkarz, z którym jechaliśmy z lotniska do centrum Tirany. Złudzeń nie miał nawet kiedy usłyszał od nas, że Lewandowski w ostatnim meczu z San Marino (5:0) biegał sfrustrowany i nie strzelił gola. - Polska jeden albo dwa, Albania zero - pokazywał na palcach.

Zobacz wideo "Prawdziwą wartość Łukasza Fabiańskiego poznamy, jak zabraknie go w polskiej bramce"

screen YouTubePiękne sceny przed meczem z San Marino. Tak szatnia żegnała Fabiańskiego [WIDEO]

Po angielsku mówił słabo. Zdecydowanie lepiej radził sobie młody chłopak z naszego hotelu, który najpierw przywitał nas w recepcji, a po chwili sam zaczął mówić o wtorkowym meczu. - Chciałem kupić bilet, ale zabrałem się za to zbyt późno i już nie ma - żałował.

Zreflektował się jednak niemal od razu: - Z drugiej strony może i dobrze, że nie mam biletu i nie zobaczę tego meczu na żywo. Oczywiście, że chciałbym, żebyśmy z wami wygrali, no ale nie żartujmy... To jest bardzo mało prawdopodobne - zwątpił.

I bez wahania wymienił czterech polskich piłkarzy: Lewandowskiego, Piotra Zielińskiego, Wojciecha Szczęsnego i Arkadiusza Milika. Nie wiedział, że tego ostatniego Paulo Sousa nie powołał na  październikowe zgrupowanie i nie przyleci w poniedziałek do Tirany.

Ale i tak rozpływał się tylko nad jednym: Lewandowskim. - To jest maszyna do strzelania goli. Przegramy z wami 0:1, właśnie po jego bramce - typował.

Taksówkarz, chłopak z hotelu, kelner w tamtejszej restauracji, kolejny pracownik hotelu... Po przywitaniu z Albanią nie odczuliśmy, że w kraju panuje optymizm. Jasne, znajdą się tacy, którzy będą pewni zwycięstwa gospodarzy, ale trudno powiedzieć, że to ogólnokrajowa euforia. Choć jedno jest pewne. W Albanii piłkę nożną się ogląda. Niemal wszędzie. W każdym barze jest włączony telewizor i leci na nim jakiś mecz. W niedzielę wieczorem był to akurat Hiszpania - Francja w finale Ligi Narodów.

Cezary KuleszaPrezes PZPN wyróżnił trzech piłkarzy. "Nie strzelił, ale był bardzo aktywny"

Air Albania, czyli stadion, który na pierwszy rzut oka nie wygląda jak stadion

Wtorkowe spotkanie rozegrane zostanie na Air Albania Stadium. To najnowocześniejszy obiekt piłkarski w całej Albanii. W maju odbędzie się tutaj finał Ligi Konferencji Europy, czyli nowych rozgrywek UEFA. Pojemność stadionu wynosi 22,3 tys., ale choć obiekt i jego okolica wyglądają nowocześnie i okazale, pod samym stadionem trudno jednak spostrzec, że we wtorek odbędzie się tutaj jakiś mecz.

No i że w ogóle to jest stadion, bo Air Albania Stadium - a precyzyjniej Arena Kombetare, bo Air Albania to tylko nazwa komercyjna sponsorowana przez krajowe linie lotnicze - z każdej strony otaczają kolorowe neony, luksusowe sklepy i restauracje.

Do tego w jednym z narożników znajduje się 112-metrowy wieżowiec. To hotel, a przy okazji najwyższy w pełni oddany do użytku budynek w całej Albanii. Widać z niego doskonale nie tylko panoramę miasta, ale też z wyższych pięter murawę stadionu, gdzie już w poniedziałek po południu na trening wybiegną piłkarze reprezentacji Polski. Tylko oni, bo drużyna Albanii do meczu przygotowuje się nad Adriatykiem - w oddalonym o 30 km od Tirany kurorcie Durres.

Trzy mecze. Zero zwycięstw i trzy porażki

Air Albania Stadium powstał w 2019 roku w miejscu poprzedniego stadionu - Qemala Stafy, rozebranego w 2016 roku. Do tej pory kadra Albanii rozegrała na nowym obiekcie tylko trzy spotkania. I wszystkie przegrała. W listopadzie 2019 roku w eliminacjach do mistrzostw Europy z Francją (0:2), przed rokiem w Lidze Narodów z Litwą (0:1), a w marcu w eliminacjach do mistrzostw świata z Anglią (0:2).

Rozegranych meczów miałaby tutaj więcej, gdyby nie problemy z murawą. Kilka tygodni temu albański związek piłkarski (AFF) informował, że wymiana trawy na hybrydową potrwa dłużej niż zakładano. Dlatego wrześniowe spotkania rozegrane zostały w Elbasanie - mieście oddalonym o 50 km na południowy wschód od Tirany, gdzie reprezentacja Albanii na przestarzałej Elbasan Arenie pokonała Węgry (1:0) oraz San Marino (5:0).

Czy we wtorek na Air Albania Stadium pokona Polskę? To wciąż bardziej marzenie niż cel, w Tiranie nie czuć pewności, że Albańczycy przybliżą się w ten sposób do baraży o mundial. Na mistrzostwach świata nie grali jeszcze nigdy - ich największym osiągnięciem jest trzecie miejsce w eliminacjach (MŚ 1986 i 2018). Raz zagrali za to na mistrzostwach Europy - we Francji w 2016 roku, gdzie zajęli wtedy trzecie miejsce w grupie i nie awansowali do fazy pucharowej (przegrali z Francją i Szwajcarią oraz wygrali z Rumunią).

Tak wygląda tabela na trzy kolejki przed końcem eliminacji

  1. Anglia - 19 pkt, bilans bramkowy 23:2
  2. Albania - 15 pkt, 11:6
  3. Polska - 14 pkt, 24:8
  4. Węgry - 10 pkt, 12:11
  5. Andora - 3 pkt, 4:19
  6. San Marino - 0 pkt, 1:29

Terminarz pozostałych meczów eliminacyjnych w grupie I:

  • 12 października 2021, godz. 20:45, Anglia - Węgry,
  • 12 października 2021, godz. 20:45, Albania - Polska,
  • 12 października 2021, godz. 20:45, San Marino - Andora,
  • 12 listopada 2021, godz. 20:45, Anglia - Albania,
  • 12 listopada 2021, godz. 20:45, Andora - Polska,
  • 12 listopada 2021, godz. 20:45, Węgry - San Marino,
  • 15 listopada 2021, godz. 20:45, San Marino - Anglia,
  • 15 listopada 2021, godz. 20:45, Polska - Węgry,
  • 15 listopada 2021, godz. 20:45, Albania - Andora.
Więcej o: