Robert Lewandowski pod wrażeniem gry młodego Polaka. "To jest rzadkość"

Dawid Szymczak
- Jeśli chce się osiągnąć coś za granicą, trzeba mieć przynajmniej jeden sezon w ekstraklasie z dwucyfrową liczbą goli czy asyst - Robert Lewandowski na konferencji prasowej często wchodził w rolę przewodnika dla młodych piłkarzy. - Kacper Kozłowski? Wielki talent. Media? Chwalą za szybko. Wybór klubu? Nie słuchać podpowiadaczy - doradzał.

Na najwyższy poziom krajowej piłki wchodzą już piłkarze inspirowani Robertem Lewandowskim. Gdy grając w Borussii Dortmund strzelał cztery gole Realowi Madryt, mieli około 13 lat i następnego dnia wieszali nad łóżkami jego plakaty. A później śledzili na Instagramie, co je i jak się prowadzi. Trenerzy i agenci podrzucali im jego przykład przy różnych okazjach, bo on też był kiedyś mały i chudy, też miał poważną kontuzję, też go życie nie oszczędzało, też go odrzucił znany klub, też grał na nierównym żwirowym boisku. A jednak doszedł na szczyt. Bardziej pracą niż talentem - jak podkreślają wszyscy dookoła. Inspirowanie Lewandowskim w polskich akademiach jest codziennością. To kariera do skopiowania.

Zobacz wideo Sousa powinien częściej pojawiać się w Polsce! "To budzi pytania" [SEKCJA PIŁKARSKA #94]

Kto, jak nie on, może młodym doradzać? W futbolu widział już niemal wszystko, przeszedł drogę, o której marzą: z ekstraklasy do dużego niemieckiego klubu, a później do światowego giganta, by wygrać z nim Ligę Mistrzów i wdrapać się na szczyty indywidualnych plebiscytów. Pamięta zakręty z tej drogi: błędy popełniane jeszcze w Polsce, trudne początki w Dortmundzie i Juergena Kloppa, którego długo nie potrafił zrozumieć. Pamięta, jak szydzili z niego w niemieckich mediach i jak parę lat później oczy na nowo otwierał mu Pep Guardiola, by wprowadzić go w najlepsze lata kariery.   

Lewandowski tym doświadczeniem chce się dzielić. Widać to choćby w zakulisowych filmach ze zgrupowań kadry, wspominają też o tym młodzi piłkarze, którzy spotykali się z nim w reprezentacji. Dlatego, gdy na konferencji prasowej dziennikarze pytali go o młodszych kolegów, odpowiadał, udzielając im kolejnych rad. 

Jasny sygnał Roberta Lewandowskiego. Jasny sygnał Roberta Lewandowskiego. "Czy można było zrobić coś więcej?"

Bilet na wyjazd z ekstraklasy? Dwucyfrowa liczba goli lub asyst. "Media za szybko chwalą"

- W ostatnich latach jest tak, że piłkarz zagra dwa-trzy dobre mecze, strzeli kilka goli i już wszyscy powołują go do kadry. Nie jest to zbyt dobre. Żeby wejść na międzynarodowy poziom, trzeba wyróżnić się w ekstraklasie czymś więcej niż trzema golami. Ten wysoki poziom należy utrzymywać znacznie dłużej, szczególnie jeśli mówimy o piłkarzach, którzy chcą wyjechać za granicę i coś tam osiągnąć. Moim zdaniem trzeba mieć przynajmniej jeden sezon, nawet nie mówię o dwóch, z dwucyfrową liczbą goli czy asyst. Wydaje mi się, że młodzi zawodnicy są za szybko chwaleni i za szybko wpychani na poziom, na który jeszcze nie są gotowi.

- Gram dużo meczów, dlatego niezbyt często oglądam je w telewizji. Ale zdarza mi się obejrzeć fragment meczu polskiej ligi. Jeśli słyszę, że w którymś spotkaniu gra wychwalany piłkarz, lubię włączyć i zobaczyć, jak sobie radzi. Nie patrzę wtedy na strzelane gole czy asysty, wystarczy mi sama aura, jaka wokół niego panuje. Patrzę, jak się porusza. 20 minut mi wystarczy, żeby wiedzieć, czy to co mówicie albo piszecie jest prawdą - śmiał się Lewandowski. 

Ceny biletów na mecz z San Marino za wysokie? Prezes PZPN tłumaczyCeny biletów na mecz z San Marino za wysokie? Prezes PZPN tłumaczy

Robert Lewandowski komplementuje Kacpra Kozłowskiego

Kapitan reprezentacji Polski został też poproszony o ocenę Kacpra Kozłowskiego - jedynego przedstawiciela ekstraklasy na październikowym zgrupowaniu i jego najmłodszego uczestnika. Paulo Sousa powołał 18-letniego zawodnika Pogoni Szczecin już na Euro 2020 i wciąż wiąże z nim spore nadzieje. Kozłowskiego łączy się z najlepszymi klubami, jak Manchester United, Liverpool czy Tottenham. Pytają o niego zespoły z Belgii, Niemiec i Holandii. Szerzej pisaliśmy o Kozłowskim TUTAJ.

- Patrząc na to jak się porusza, jak wygląda i jak się zachowuje, ma zdecydowanie więcej lat niż wskazuje paszport - uśmiechał się Lewandowski. - Ma talent. To widać. Jeśli wszystko będzie robił z głową, czeka go świetlana przyszłość. Ale znów: dopóki w ekstraklasie nie masz dwucyfrowej liczby goli i asyst, trudno będzie ci się przebić w za granicą i może to trwać zdecydowanie dłużej, a dla młodych zawodników czas jest bardzo ważny. Samo bycie w ekstraklasie nie wystarcza. Za granicą nie można grać fenomenalnie raz na pięć meczów. Trzeba od początku prezentować wysoką jakość. Bo jak ty jej nie pokażesz, to na twoje miejsce są tysiące innych. Nie ma dużo czasu na adaptację - przestrzegał Lewandowski.

Bayern znalazł następcę Lewandowskiego. Bayern znalazł następcę Lewandowskiego. "Chcę pokazać Bayernowi, że to był błąd"

- Poziom, który już teraz Kacper prezentuje, to jest rzadkość - przyznał. - Takie doświadczenie, obycie i świadomość boiskową rzadko kto ma w tym wieku. Umiejętności i talent idą z tym w parze. Kolejne dwa lub trzy lata mogą być dla niego kluczowe. Mówiłem mu, żeby nie myślał o wyjeździe, tylko zastanawiał się jak w tej ekstraklasie mieć dziesięć goli albo asyst. Jak uda mu się tyle uzbierać, to łatwiej będzie podjąć decyzję. A wybór, gdzie iść, powinien należeć do niego, a nie do podpowiadaczy - doradzał kapitan reprezentacji Polski, która w sobotę (9.10) zmierzy się z San Marino, a 12.10 zagra z Albanią w eliminacjach mistrzostw świata 2022.

Więcej o: