Reprezentacja Polski nie zakwalifikowała się do tegorocznych mistrzostw świata rozgrywanych w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie, ale nie zabraknie w nich polskich akcentów w postaci sędziów. W czwartek FIFA poinformowała, że czterech polskich arbitrów będzie pracować na mundialu.
Wśród nominowanych sędziów jest Szymon Marciniak. 45-letni arbiter jest bardzo zadowolony z nominacji
- Jasne, że się cieszę. To będą moje trzecie mistrzostwa świata. Niewielu sędziów może pochwalić się takim osiągnięciem. Ten turniej być może będzie klamrą zamykającą pewien rozdział w mojej karierze międzynarodowej, ale… wcale nie musi oznaczać jej końca. Jeszcze zobaczymy, jak to będzie - powiedział Szymon Marciniak w rozmowie z TVP Sport.
- Masz na myśli transfer do Arabii Saudyjskiej albo innego kraju? - dopytywał Rafał Rostkowski.
- Jest wiele możliwości, mam sporo różnych propozycji. Na razie nie podejmuję żadnej decyzji. Staram się nawet o niej nie myśleć. Skupiam się na rehabilitacji i treningach, żeby jak najszybciej wrócić do pełnej dyspozycji fizycznej. Niestety omijają mnie kolejne mecze, ale najważniejsze jest zdrowie - dodał Marciniak.
- Arabia Saudyjska oferuje wielkie pieniądze - podkreślił Rostkowski.
- Nie tylko Arabia Saudyjska składa oferty, ale nie chodzi tylko o pieniądze. Futbol tam bardzo się rozwija. Ten kraj będzie organizować mistrzostwa świata w 2034 roku. Jeszcze przyjdzie czas na podjęcie odpowiedniej decyzji - przyznał polski sędzia.
Zobacz także: Trener Porto wprost o Pietuszewskim. "Wszyscy muszą zrozumieć"
Marciniak na ostatnich mistrzostwach świata w Katarze m.in. sędziował finał turnieju: Argentyna - Francja.