- Wiedząc, jak podchodzi do tego właściciel Widzewa, pan Robert Dobrzycki, na pewno plan jest taki, że ten człowiek zostanie. I będzie tym, który będzie chciał jak najszybciej wrócić do Ekstraklasy - mówił Radosław Majdan na łamach "Przeglądu Sportowego Onet", odnosząc się do ewentualnego scenariusza po spadku Widzewa Łódź. Klub nie wywiesza jednak białej flagi, mimo że sytuacja jest trudna. Po 27 kolejkach zajmował 17. lokatę, ale do bezpiecznej strefy nie tracił wiele, bo zaledwie trzy punkty. W sobotnie popołudnie miał kapitalną szansę, by do niej wrócić, choć na chwilę. Czy tak się stało?
W 28. kolejce Ekstraklasy Widzew Łódź podejmował na własnym stadionie inną drużynę walczącą o utrzymanie. To ostatni w tabeli Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Wysoka wygrana mogła wywindować gospodarzy na 15. lokatę. Pierwsza połowa była jednak dość rozczarowująca.
Początek faktycznie należał do łódzkiej drużyny, oddała kilka strzałów, ale żaden z nich nie poleciał w światło bramki. Dwa celne uderzenia oddał za to Bruk-Bet. W końcówce goście byli naprawdę silni, ale brakowało skuteczności. Pierwsza partia zakończyła się bezbramkowym remisem. Kibice Widzewa byli coraz bardziej zniecierpliwieni. Piłkarze też. W 68. minucie uśmiechnęło się do nich szczęście, bo drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Arkadiusz Kasperkiewicz. Widzew robił, co mógł, by strzelić gola w przewadze. I udało się, ale dopiero w 90. minucie. Wówczas do siatki trafił Sebastian Bergier.
Zwycięstwo Widzewa nie pozwoliło mu wyjść ze strefy spadkowej, ale przybliżyło go do tego celu. Awansował na 16. miejsce. Ma 33 punkty na koncie, a więc tyle samo, co 17. Arka Gdynia, a także 15. Legia Warszawa, znajdująca się w bezpiecznej strefie. Tyle tylko, że zarówno trójmiejska, jak i stołeczna ekipa nie rozegrali jeszcze meczów w tej kolejce. A co z Bruk-Betem? Jego sytuacja stała się jeszcze trudniejsza i spadek wydaje się niemal pewny. Ma 26 "oczek".
Zobacz też: Fatalne wieści płyną z Holandii. Chodzi o Jakuba Modera.
Do końca sezonu pozostało już coraz mniej meczów. Widzew będzie miał ich tylko sześć. W kolejnym zmierzy się na wyjeździe z Radomiakiem Radom. Zaplanowano go na sobotę 18 kwietnia, na godzinę 14:45.