W piątek o godz. 10:59 profil "Łączy nas piłka" poinformował poprzez portal X, że w wieku 49 lat zmarł Jacek Magiera, drugi trener reprezentacji Polski. Z doniesień Radia Wrocław wynikało, że Magiera zasłabł podczas porannego treningu biegowego i zmarł po tym, jak trafił do Wojskowego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. "Prosimy jednocześnie o uszanowanie prywatności i spokoju bliskich w tym bardzo trudnym czasie" - dodał profil "Łączy nas piłka" w komunikacie.
Kondolencje w kierunku Magiery i jego najbliższych spływają nie tylko z Polski, ale też z całego świata. Pod wpisem "Łączy nas piłka" pojawił się komentarz z oficjalnego profilu UEFA. "Składamy najszczersze kondolencje polskiej społeczności piłkarskiej, a także rodzinie, przyjaciołom i byłym współpracownikom Jacka Magiery" - napisała organizacja.
Według danych Transfermarktu, Magiera prowadził swoje zespoły w 23 meczach w europejskich pucharach spod egidy UEFA. Kibice najbardziej zapamiętali pracę Magiery z Legią Warszawa w sezonie 2016/17, gdy Legia grała w Lidze Mistrzów. Wtedy stołeczny klub zremisował 3:3 z Realem Madryt i wygrał 1:0 ze Sportingiem CP. Legia zajęła trzecie miejsce w grupie C, co dało jej "spadek" do fazy pucharowej Ligi Europy.
W związku ze śmiercią Magiery mecze Ekstraklasy, I, II czy III ligi w dniach 10-13 kwietnia zostaną poprzedzone minutą ciszy.
Zobacz też: Najdroższy piłkarz w historii Ekstraklasy nie może grać. Vuković reaguje
Magiera jest wspominany z rozrzewnieniem przez całe piłkarskie środowisko w Polsce. - Jacek był jednym z najlepszych trenerów w Polsce - mówił Stefan Majewski, były dyrektor sportowy PZPN.
- Jestem w szoku. Rano zadzwonił do mnie Aleksandar Vuković z tragicznymi wieściami i myślałem, że to zły sen. Jacek był uosobieniem dobra. Prawdziwy tytan pracy i wzór profesjonalizmu. Zawsze pomagał młodym piłkarzom, być może dzięki niemu polska Ekstraklasa miała okazję obserwować wielu zdolnych zawodników, którzy po drodze swojej kariery nie pogubili się. Będzie go bardzo brakować - mówił Stanko Svitlica, były gracz Legii Warszawa, w krótkiej rozmowie ze Sport.pl.
- Chciałbym zacząć dzisiejsze spotkanie od tej smutnej wiadomości, jest ona trudna do zaakceptowania. Odeszła bliska dla mnie osoba. Całkiem niedawno rozmawialiśmy, wymienialiśmy się informacjami na temat naszych dzieci. To bardzo smutny dzień, również dla mnie. Wyrazy współczucia. Myślami jestem teraz z jego bliskimi - dodał Aleksandar Vuković, trener Widzewa Łódź na konferencji prasowej.