Początki Ligi Mistrzów, która zawiązała się pod tą nazwą w 1992 roku, oznaczały współpracę z wieloma najznakomitszymi markami na świecie. O podstawie do gry w piłkę, a więc o piłce "zapomniano". Gwiazdki na futbolówce, które są nieodłącznym elementem każdego meczu Champions League, pojawiły się dopiero w XXI wieku. Wcześniej, choć mało kto o tym pamięta, panowała swego rodzaju samowolka. Do czasu, aż UEFA nawiązała współpracę z firmą Nike. Ta jednak nie potrwała zbyt długo, gdyż do gry wkroczył Adidas. I tak po dziś dzień... Ale, że wszystko ma swój początek i koniec, to i współpraca europejskiej federacji z niemieckim producentem w zakresie rozgrywek LM dobiegła końca.
Czy można sobie wyobrazić piłkę w Lidze Mistrzów, która nie jest "ubrana" w charakterystyczne gwiazdy? W tej chwili nie, lecz ciężko stwierdzić, co może wydarzyć się od przyszłego sezonu. Według informacji przekazanych przez Reuters oraz "Financial Times" obecne rozgrywki są ostatnimi, w których niemiecka firma dostarcza piłki. Od nowego sezonu do gry wkroczyć ma amerykańskie Nike. Informacja została także zakomunikowana przez Adidasa. Współpraca z Nike nie została jeszcze potwierdzona, lecz wszystko wskazuje na to, że kontrakt, który zostanie wynegocjowany pomiędzy UEFA a Amerykanami przyniesie do budżetu europejskiej federacji zastrzyk finansowy w postaci 40 mln euro rocznie.
Jeśli to wszystko zyska oficjalne potwierdzenie ze strony UEFA oraz firmy Nike będzie to kolejny sukces amerykańskiego producenta. Warto przypomnieć, iż w ostatnim czasie "wygryzł" on Adidasa z produkcji strojów dla reprezentacji Niemiec, która od niemalże zakończenia drugiej wojny światowej ubierana była przez rodzimą firmę.
Być może w przyszłości Nike pokusi się także o zdestabilizowanie układu na linii FIFA-Adidas, który trwa niepodzielnie od 56 lat. Skutkiem tej współpracy są kolejne generacje charakterystycznych futbolówek na mistrzostwa świata. Najbliższe, które odbędą się w dniach 11 czerwca - 19 lipca w USA, Kanadzie oraz Meksyku będą rozgrywane piłką o nazwie "Trionda".