Widzew Łódź nadal walczy o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie. Aktualnie drużyna znajduje się na 17. lokacie z dorobkiem 33 pkt. Do bezpiecznej strefy brakuje im tylko trzech "oczek". W tym sezonie drużyna wydała miliony na wzmocnienia, ale wydane sumy nie przekładają się na formę na boisku.
Zostało tylko siedem kolejek do końca, a Alexandar Vuković nadal nie może skorzystać m.in. ze swojej największej gwiazdy i najdroższego zawodnika Ekstraklasy - Osmana Bukariego. Przed meczem z ostatnim Bruk-Betem Termalicą Nieciecza szkoleniowiec Widzewa został zapytany o sytuację kadrową w drużynie.
- Bartek Drągowski wznowił treningi z początkiem tygodnia, Lukas Lerager był stopniowo wprowadzany w trakcie, ale będziemy go mogli brać pod uwagę. Drobne problemy ma Marcel Krajewski i zobaczymy, czy jutro będzie gotowy. Jeżeli chodzi o Osmana Bukariego - w sobotę ma być w Polsce i teraz nie będziemy mieli go do dyspozycji, ale liczę na to, że w pozostałych sześciu spotkaniach już tak - wymienił, cytowany przez klubowe media.
Więcej na temat sytuacji tego zawodnika powiedział sam Vuković na przedmeczowej konferencji prasowej. - Jako sztab jesteśmy z nim na bieżąco w kontakcie. Tu chciałbym podkreślić niewinność zawodnika, bo sytuacja z przepisami, wymaganymi dokumentami jest jednoznaczna. Z tego też powodu przebywa on we własnym kraju - powiedział (cyt. za transfery.info).
- Dokumenty już zdobył, jest w trakcie podróży. Z tego co wiem, jutro ma być na ziemi polskiej. To oczywiście oznacza, że nie będzie brany pod uwagę na najbliższy mecz, natomiast liczę na to, że w kolejnych sześciu spotkaniach będzie do dyspozycji i będzie mógł nam pomóc - kontynuował.
- Monitorowaliśmy jego pracę. Otrzymywaliśmy wideo z jego treningów indywidualnych, więc wydaje mi się, że nie będzie miał wielkich zaległości po tym, jak na dobre do nas dołączy - zakończył.
O co chodzi z Osmanem Bukarim? Przypomnijmy najpierw, że trafił do Ekstraklasy z amerykańskiego Austin za kwotę ponad 5 mln euro. Bukari od momentu przejścia do Widzewa rozegrał tylko pięć spotkań. Gdy drużynę przejął Aleksandar Vuković, to 27-latek ani razu nie pojawił się na boisku.
Zobacz też: Legia Warszawa z potężną dziurą w budżecie! Wiadomo, co z wypłatami
"Od czasu spotkania z Górnikiem Zabrze (22 marca) skrzydłowego Widzewa nie było w Polsce. Wyjechał z kraju do Nigerii, by załatwić sprawy związane z uzyskaniem wizy pracowniczej. Wszystko jednak znacząco się przedłużyło. Bukari miał wrócić do Polski w minioną środę, ale to się nie stało, o czym poinformował Andrzej Klemba" - opisywał na łamach Sport.pl Dawid Franek.
Mecz Widzew Łódź - Bruk-Bet Termalica Nieciecza zpolanowano na sobotę, 11 kwietnia. Początek tego spotkania o godz. 14:45.