Najdroższy piłkarz w historii Ekstraklasy nie może grać. Vuković reaguje

Osman Bukari wciąż nie wrócił do Polski. Najdroższy piłkarz w historii Ekstraklasy wyjechał, by pozałatwiać wszelkie dokumenty związane z wizą. Skrzydłowy Widzewa Łódź przepadł i tyle go widzieli w klubie. Teraz głos zabrał Alexandar Vuković. Trener klubu, który walczy o utrzymanie w lidze, podkreślił "niewinność zawodnika".
Alexandar Vuković
Screen - https://www.youtube.com/watch?v=piOc4D1LwzA

Widzew Łódź nadal walczy o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie. Aktualnie drużyna znajduje się na 17. lokacie z dorobkiem 33 pkt. Do bezpiecznej strefy brakuje im tylko trzech "oczek". W tym sezonie drużyna wydała miliony na wzmocnienia, ale wydane sumy nie przekładają się na formę na boisku.

Zobacz wideo Widzew ma kłopoty. Co dalej? "Dla właściciela to byłaby trauma"

Najdroższy piłkarz Ekstraklasy nie zagra z Bruk-Betem

Zostało tylko siedem kolejek do końca, a Alexandar Vuković nadal nie może skorzystać m.in. ze swojej największej gwiazdy i najdroższego zawodnika Ekstraklasy - Osmana Bukariego. Przed meczem z ostatnim Bruk-Betem Termalicą Nieciecza szkoleniowiec Widzewa został zapytany o sytuację kadrową w drużynie.

- Bartek Drągowski wznowił treningi z początkiem tygodnia, Lukas Lerager był stopniowo wprowadzany w trakcie, ale będziemy go mogli brać pod uwagę. Drobne problemy ma Marcel Krajewski i zobaczymy, czy jutro będzie gotowy. Jeżeli chodzi o Osmana Bukariego - w sobotę ma być w Polsce i teraz nie będziemy mieli go do dyspozycji, ale liczę na to, że w pozostałych sześciu spotkaniach już tak - wymienił, cytowany przez klubowe media.

Vuković zabrał głos nt. Bukariego. "Tu chciałbym podkreślić..."

Więcej na temat sytuacji tego zawodnika powiedział sam Vuković na przedmeczowej konferencji prasowej. - Jako sztab jesteśmy z nim na bieżąco w kontakcie. Tu chciałbym podkreślić niewinność zawodnika, bo sytuacja z przepisami, wymaganymi dokumentami jest jednoznaczna. Z tego też powodu przebywa on we własnym kraju - powiedział (cyt. za transfery.info).

- Dokumenty już zdobył, jest w trakcie podróży. Z tego co wiem, jutro ma być na ziemi polskiej. To oczywiście oznacza, że nie będzie brany pod uwagę na najbliższy mecz, natomiast liczę na to, że w kolejnych sześciu spotkaniach będzie do dyspozycji i będzie mógł nam pomóc - kontynuował.

- Monitorowaliśmy jego pracę. Otrzymywaliśmy wideo z jego treningów indywidualnych, więc wydaje mi się, że nie będzie miał wielkich zaległości po tym, jak na dobre do nas dołączy - zakończył.

Dlaczego Osmana Bukariego nie ma w Polsce? 

O co chodzi z Osmanem Bukarim? Przypomnijmy najpierw, że trafił do Ekstraklasy z amerykańskiego Austin za kwotę ponad 5 mln euro. Bukari od momentu przejścia do Widzewa rozegrał tylko pięć spotkań. Gdy drużynę przejął Aleksandar Vuković, to 27-latek ani razu nie pojawił się na boisku.

Zobacz też: Legia Warszawa z potężną dziurą w budżecie! Wiadomo, co z wypłatami

"Od czasu spotkania z Górnikiem Zabrze (22 marca) skrzydłowego Widzewa nie było w Polsce. Wyjechał z kraju do Nigerii, by załatwić sprawy związane z uzyskaniem wizy pracowniczej. Wszystko jednak znacząco się przedłużyło. Bukari miał wrócić do Polski w minioną środę, ale to się nie stało, o czym poinformował Andrzej Klemba" - opisywał na łamach Sport.pl Dawid Franek.

Mecz Widzew Łódź - Bruk-Bet Termalica Nieciecza zpolanowano na sobotę, 11 kwietnia. Początek tego spotkania o godz. 14:45.

Więcej o: