Pierwszy zagraniczny król strzelców Ekstraklasy żegna Jacka Magierę. "Mój nauczyciel"

W piątek 10 kwietnia w wieku 49 lat zmarł Jacek Magiera. To potężny cios dla polskiej piłki. - Rano zadzwonił do mnie Aleksandar Vuković z tragicznymi wieściami i myślałem, że to zły sen - mówi w rozmowie z portalem Sport.pl Stanko Svitlica. Dla Serba Magiera był jedną z najważniejszych osób podczas pobytu w naszym kraju.
Nie żyje Jacek Magiera. Miał 49 lat
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

To czarny dzień dla polskiego futbolu. Odszedł człowiek z ogromną wiedzą, lubiany, szanowany. Jacek Magiera od lipca 2025 roku był asystentem selekcjonera reprezentacji Polski, ale wcześniej jako szkoleniowiec osiągnął sukcesy z Legią Warszawa i Śląskiem Wrocław. Ze stołecznym klubem wywalczył mistrzostwo kraju i grał z nim w Lidze Mistrzów. Śląsk poprowadził z kolei do wicemistrzostwa kraju. Mnóstwo piłkarzy sporo mu zawdzięcza. Nie chodzi tylko o podopiecznych, ale także o kolegów z boiska. 

Piękne słowa Svitlicy o Magierze. "Prawdziwy tytan pracy i wzór profesjonalizmu"

Magiera w trakcie kariery piłkarskiej miał okazję występować m.in. u boku Stanko Svitlicy. W sezonie 2002/03 Serb został pierwszym w historii Ekstraklasy królem strzelców zza granicy. W 2002 roku zdobył z klubem mistrzostwo kraju. W Legii przeżywał rozkwit kariery. Kiedy grał w Warszawie, to mocno pomagał mu właśnie Magiera. 

- Jestem w szoku. Rano zadzwonił do mnie Aleksandar Vuković z tragicznymi wieściami i myślałem, że to zły sen. Jacka poznałem, gdy trafiłem do Legii Warszawa. Na początku bardzo mi pomagał, na zgrupowaniach i przed meczami często byliśmy współlokatorami. To jemu zawdzięczam, że tak dobrze porozumiewam się w języku polskim, bo na początku mojej przygody w Legii był moim nauczycielem. Pilnował tego i m.in. dzięki niemu tak dobrze zaaklimatyzowałem się przy Łazienkowskiej - mówi Svitlica w rozmowie z naszym portalem.

Svitlica zwraca uwagę na to, że Magiera nikomu nie odmówił pomocy. Do każdego podchodził z szacunkiem.

- Jacek był uosobieniem dobra. Prawdziwy tytan pracy i wzór profesjonalizmu. Zawsze pomagał młodym piłkarzom, być może dzięki niemu polska Ekstraklasa miała okazję obserwować wielu zdolnych zawodników, którzy po drodze swojej kariery nie pogubili się - podkreśla nasz rozmówca. 

- To była wielka przyjemność grać z Jackiem w jednym zespole, będzie go bardzo brakować - kończy Svitlica. 

Vuković nie mógł zacząć konferencji prasowej od niczego innego

Dla wspomnianego wcześniej Aleksandara Vukovicia odejście Magiery to także duża strata. W sobotę prowadzony przez niego Widzew Łódź zmierzy się z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza w meczu PKO Ekstraklasy.

- Na pewno chciałbym zacząć dzisiejsze spotkanie od tej smutnej wiadomości, jest ona trudna do zaakceptowania. Odeszła bliska dla mnie osoba - powiedział szkoleniowiec na konferencji prasowej. 

- Całkiem niedawno rozmawialiśmy, wymienialiśmy się informacjami na temat naszych dzieci. To bardzo smutny dzień, również dla mnie [...] Wyrazy współczucia. Myślami jestem teraz z jego bliskimi - dodał.

Czytaj także: Robert Lewandowski pożegnał Jacka Magierę. "Trenerze, nie tak miało być"

Po śmierci trenera Magiery PZPN wydał komunikat, że wszystkie mecze PKO BP Ekstraklasy, Betclic 1. Ligi, Betclic 2. Ligi i Betclic 3. Ligi oraz Orlen 1. Ligi i 2. Ligi Kobiet, rozgrywane w dniach 10-13 kwietnia 2026 roku, zostaną poprzedzone minutą ciszy.

Więcej o: