Już przed ostatnią kolejką eliminacji do mistrzostw świata 2026 było wiadomo, które drużyny z grupy G są pewne udziału co najmniej w barażach. Finlandia przegrała 0:1 z Maltą i straciła matematyczną szansę na dogonienie Polski w tabeli. Kadra Jana Urbana zremisowała 1:1 z Holandią w piątkowym spotkaniu na Stadionie Narodowym i była już pewna, że zagra co najmniej w barażach - co najmniej, bo matematycznie Polska mogła jeszcze odrobić straty w bilansie bramkowym (Holandia +19, Polska +6).
W ostatniej kolejce eliminacji Polska grała na wyjeździe z Maltą, a Holandia podejmowała Litwę. Ronald Koeman dokonał czterech zmian w porównaniu do meczu z Polską - w miejsce Micky'ego van de Vena, Lutsharela Geertruidy, Ryana Gravenbercha i Justina Kluiverta wystąpili Nathan Ake, Matthijs de Ligt, Xavi Simons i Tijjani Reijnders.
Holandia miała przewagę od samego początku, a od 16. minuty prowadziła już 1:0. Gospodarze grali szybko na jeden kontakt przed polem karnym Litwinów. Memphis Depay nie zdołał przyjąć piłki, z czego mógł wyjść kontratak gości. Frenkie de Jong szybko przejął piłkę, a przy okazji asystował do Reijndersa, który był już w polu karnym Litwy.
W pierwszej połowie Litwa nie oddała ani jednego celnego strzału. Swoje szanse po stronie Holandii mieli Donyell Malen, Virgil van Dijk, Jurrien TImber czy Reijnders, ale bramkarz Litwy więcej nie skapitulował. W samej końcówce pierwszej połowy Malen domagał się rzutu karnego po tym, jak trafił piłką w rękę jednego z rywali, ale sędziowie nie dopatrzyli się przewinienia.
Po przerwie Holandia podwyższyła prowadzenie. Jeden z litewskich piłkarzy zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym, a po interwencji VAR-u gospodarze otrzymali rzut karny, który wykorzystał Cody Gakpo. To była 58. minuta. Cztery minuty później było już 4:0, gdy Gakpo asystował przy trafieniu Xaviego Simonsa, a potem Malen przebiegł niemal całe boisko po kontrataku i pokonał bramkarza.
Później gra nieco się uspokoiła, a wynik już się nie zmienił. Holandia wygrała 4:0 z Litwą i jest kolejną drużyną z Europy z bezpośrednim awansem na przyszłoroczne mistrzostwa świata.
Wygrana 4:0 Holandii z Litwą i 2:3 w spotkaniu Malta - Polska oznacza, że Holandia wygrywa grupę G z 23 punktami w ośmiu meczach i bilansem bramkowym 27:4. Polska zajęła drugie miejsce z 17 punktami i bilansem 14:7. Najgorszym zespołem w grupie G okazała się Litwa, która zgromadziła trzy punkty, notując trzy remisy.
Zobacz też: "Wiem, że ci się to nie podoba". Urban wypalił do Borka przed meczem