Rybus trafił do ligi amatorów. Tłumaczy dlaczego

- Bierzemy pod uwagę tylko kluby RPL (Priemjer-Liga) - mówił w maju Roman Orieszczuk, agent Macieja Rybusa. I wydawało się, że żaden z takich zespołów nie zgłosił się po Polaka, bo ten w październiku wylądował w amatorskiej Lidze Mediów, gdzie będzie grał m.in. z celebrytami. Okazuje się jednak, że jedna z drużyn z najwyższej klasy rozgrywkowej w Rosji złożyła ofertę. Dlaczego Rybus jej nie przyjął? Teraz tłumaczy.
$Mecz Polska - Slowacja w Petersburgu
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Ostatnie miesiące były bardzo trudne dla Macieja Rybusa. Latem 2023 roku dołączył do Rubina Kazań, ale więcej czasu niż na murawie spędził u lekarzy i fizjoterapeutów. Ostatecznie rozegrał zaledwie osiem meczów, zdobywając gola i asystę. Nic więc dziwnego, że klub nie zdecydował się przedłużyć kontraktu i w lipcu został bezrobotny. Długo czekał na satysfakcjonującą ofertę. Agent piłkarza zapewniał, że w grę wchodzą tylko propozycje z jednego poziomu rozgrywek w Rosji, tego najwyższego.

Zobacz wideo Lech Poznań walczy o mistrzostwo! Prezes wreszcie to przyznał

- Bierzemy pod uwagę tylko kluby RPL (Priemjer-Liga). To jeszcze nie czas na grę w FNL (zaplecze rosyjskiej ekstraklasy). Będzie miał jeszcze okazję, żeby tam się znaleźć, jeśli tylko będzie tego chciał - podkreślał Roman Orieszczuk. Później jednak zaczął nieco wycofywać się z tych słów, bo satysfakcjonujących ofert nie było. Polak ambicje miał spore, ale ostatecznie skończył w... Lidze Mediów. 

Maciej Rybus opowiada. Miał propozycję z Priemjer-Ligi. Mimo to odmówił

Pierwotnie dołączył do amatorskiego klubu Aminjewo, ale po kilku dniach zmienił otoczenie. Tym razem podpisał kontrakt z FK 10, amatorskim zespołem w Lidze Mediów, czy tzw. Medialidze. Występują tam celebryci i byli piłkarze. - Długo czekałem, aby móc kontynuować karierę na profesjonalnym poziomie. Ale nie było żadnych ofert, trenowałem indywidualnie. Dlatego wybrałem FK 10 - tłumaczył Rybus w rozmowie z klubowymi mediami

Tylko czy faktycznie nie było żadnych ofert? Okazuje się, że nie do końca, co w rozmowie z RB Sport wyjawił sam zainteresowany. Propozycję miała bowiem złożyć mu jedna z drużyn, występująca na tym poziomie rozgrywkowym, który interesował Polaka. Mimo to odrzucił ją, a teraz wyjaśnił dlaczego.

- Czy pojawiły się oferty z Priemjer-Ligi tego lata? Tak, jedna z nich pojawiła się już na początku lipca. Był to klub z dołu tabeli. Odmówiłem wówczas i podjąłem decyzję, by jeszcze poczekać. Było tam zawartych kilka punktów, na które nie chciałem się zgodzić. Tylko że potem już żadnych propozycji nie było - podkreślał, cytowany przez sport-express.ru. 

Rybus chce utrzymać formę i wrócić do profesjonalnego grania

Tym samym Rybus nieco się przeliczył. Teraz będzie występował w amatorskiej lidze. - Najważniejszą rzeczą dla mnie jest powrót do piłki nożnej i dobra zabawa. Tęsknię za graniem. (...) Nie robię jeszcze żadnych planów długoterminowych - podkreślał Polak. Nie chce kończyć kariery, więc wydaje się, że gra w Lidze Mediów, będzie dla niego miejscem na przeczekanie. 

Więcej o: