Pierwotnie Jakub Moder miał być gotowy do gry już latem, ale pojawiły się komplikacje, przez co jego powrót trzeba było odłożyć w czasie. Brytyjskie media nie były w stanie przewidzieć dokładnej daty, kiedy Polak znów zagra. Ale pojawiły się doniesienia o środku jesieni i stały się one rzeczywistością. Moder ma za sobą pierwszy mecz po zerwaniu więzadeł.
W Brighton chcą wykazać cierpliwość wobec Modera. Zdają sobie sprawę, że powrót po takiej ciężkiej kontuzji nie jest łatwym, dlatego dają możliwość Polakowi, by ograł się i złapał rytm w rezerwach. Ale już od pierwszego występu pokazuje ogromne zaangażowanie. Pozwala wierzyć, że szybko wejdzie na właściwe obroty.
Po spotkaniu z Arsenalem, które drużyna "Mew" U21 przegrała 3:6, trener rezerw Brighton Shannon Ruth nie szczędził pochwał nt. krótkiego występu Modera. 30 minut wystarczyło do wydania pozytywnej opinii. Polak wysyłał konkretne sygnały już na treningach.
- Powiedziałem w szatni, że jest on naszym największym pozytywem tego dnia. Chwała zespołowi medycznemu i zespołowi rehabilitacyjnemu, ponieważ wyglądał świetnie, gdy wrócił do gry. Odbył z nami kilka sesji treningowych i pokazał przebłyski jakościowego piłkarza, którym jest. Jestem pewien, że kiedy wróci w pełni sprawny, będzie prawdziwym atutem dla pierwszej drużyny - powiedział Ruth na pomeczowej konferencji prasowej.
Trener rezerw Brighton zdaje sobie sprawę, że Moder potrzebuje czasu, ale każdy kolejny mecz będzie oznaczać postępy. - Chociaż będzie rozczarowany wynikiem, to prawdopodobnie w głębi duszy będzie zadowolony, że udało mu się wytrwać - stwierdził.
Modera zabrakło w składzie na ostatni mecz Brighton z Fulham w Premier League (1:1), ale ma dostać kolejną szansę w drużynie U21. Według Tomasza Włodarczyka z portalu meczyki.pl Polak ma wystąpić w piątkowym starciu z rezerwami Aston Villi.
Jakub Modera ma ważny kontrakt z Brighton & Hove Albion do 30 czerwca 2025 r.