Nagła śmierć 28-letniego Kalindiego. Serce nie wytrzymało

Brazylijski prawy obrońca Kalindi Souza, który przez ostatnie siedem lat występował w Portugalii zmarł w niedzielę w wieku 28 lat. Według portugalskiej prasy przyczyną śmierci było zatrzymanie akcji serca.

Informację o śmierci brazylijskiego piłkarza ogłosił klub CD Nacional, w którego barwach występował przez trzy i pół sezonu. Został on opisany jako niezwykle aktywny i dynamiczny piłkarz, który często inicjował ataki ofensywne swoich zespołów.

Zobacz wideo Analizujemy rywali Polaków na MŚ. Na to musi być gotowy Czesław Michniewicz

Trzy rzuty karne przeciwko Barcelonie, a ona i tak wygrała. Po golu w 92. minucieTrzy rzuty karne przeciwko Barcelonie, a ona i tak wygrała. Po golu w 92. minucie

Kalindi Souza nie doczekał się narodzin dziecka

"Wzorowy profesjonalista, człowiek o wspaniałym charakterze, radosnym uśmiechu i zawsze gotowy do pomocy przyjacielowi, odszedł w wieku 28 lat, pozostawiając ogromną pustkę w sercach wszystkich, którzy mieli szczęście go poznać i obcować z nim" - napisano w oficjalnym komunikacie.

W lipcu 2015 roku Kalindi Souza trafił do Europy z brazylijskiego Grêmio Esportivo Anápolis. Przez trzy kolejne sezony był wypożyczony do FC Penafiel, zaś od lipca 2018 roku reprezentował barwy CD Nacional. Łącznie na portugalskich boiskach prawy obrońca rozegrał 172 spotkania.

José Mourinho, menedżer Manchesteru United (fot. AP Photo / Ivan Sekretarev, File)Sabatini oskarża Mourinho: Niegodziwe zachowanie, absolutnie nie do przyjęcia

Na początku tego roku 28-latek przeniósł się do klubu Academica Coimbra, ale nie rozegrał ani jednego meczu. Przed dwoma tygodniami jego kontrakt został rozwiązany. Portal Record.pt podał, że przyczyną śmierci Brazylijczyka było zatrzymanie akcji serca. W ostatnich dniach udał się do Brazylii, gdzie jego żona oczekuje narodzin dziecka.

Więcej o: