0,12 sekundy i Polki w finale! Nagle Swoboda ogłasza: "Beze mnie"

Polska sztafeta kobieca 4x100 nie zanotowała rewelacyjnego biegu w półfinale mistrzostw Europy. Biało-czerwone zajęły piąte miejsce w swoim biegu, a ich czas był ostatnim dającym awans do finału. O włos wyprzedziły gospodynie, Włoszki. Bardzo możliwe, że do finałowej rywalizacji Polki podejdą w osłabionym składzie, bez liderki sztafety, która zdążyła zapowiedzieć swoją nieobecność.

Polskie sprinterki pobiegły w drugim półfinale w składzie: Kryscina Cimanouska, Monika Romaszko, Magdalena Stefanowicz i Ewa Swoboda. Brakowało Pii Skrzyszowskiej, która była oszczędzana po wywalczeniu medalu na dystansie 100 m ppł.

Zobacz wideo Anita Włodarczyk: Pomyślałam sobie, że to srebrny medal do kolekcji, bo w niej go brakowało

Polki rzutem na taśmę w finale

Polki ruszały na piątym, środkowym torze. Zaczynała Kryscina Cimanouska. Białorusinka z polskim paszportem rozczarowała w biegu na 200 metrów. Liczyła na medal, a swój bieg półfinałowy skończyła przedostatnia. Nie ukrywała, że biegło się jej bardzo ciężko, choć dzień wcześniej czuła się bardzo dobrze. W sztafecie jej zmiana była równa, z minimalną stratą do Belgijek i Niemek.

Druga biegła Monika Romaszko, ale nie mogła dogonić rywalek. Podobnie było w przypadku Magdaleny Stefanowicz, która przekazała pałeczkę Ewie Swobodzie przy stracie ponad pół sekundy do czołowej trójki.

Wicemistrzyni Europy na 100 metrów musiała zatem skupić się wyłącznie na swoim biegu, nie patrzeć na konkurentki. Trzeba było pobiec jak najszybciej, by myśleć o awansie z najlepszym czasem z pozostałych.

Polki ukończyły sztafetę na piątym miejscu z czasem 43,15 sek., ale dał on awans na ostatnim możliwym miejscu. Biało-czerwone zakwalifikowały się do finału, wyprzedzając startujące w pierwszym półfinale Włoszki dokładnie o 0,12 sek.

Najszybsze w półfinałach były Brytyjki, które z czasem 42,25 znalazły się na szczycie list europejskich. W finale pobiegną jeszcze Szwajcarki, Hiszpanki, Francuzki, Holenderki, Niemki i Belgijki.

Niewykluczone, że polska sztafeta będzie osłabiona, bo udział w finale może odpuścić Ewa Swoboda.

- Cieszy mnie, że jesteśmy z dziewczynami w finale. Finał chyba beze mnie, za dużo mnie to kosztowało - zarówno psychicznie i fizycznie. Ja muszę chyba zejść w cień. Ma kto biegać, zobaczymy. Nie będę ryzykowała swojego zdrowia. Już po prostu nie mam siły - wyznała.

Finał kobiecej sztafety 4x100 metrów w środę przed północą, będzie to przedostatnia konkurencja na mistrzostwach Europy.

Czy polskie sprinterki wywalczą medal mistrzostw Europy w sztafecie?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.