Dyskwalifikacja polskiej sztafety! A już był finał. Katastrofa

Polska sztafeta 4x400 metrów mężczyzn zaliczyła bardzo dobry bieg w półfinale mistrzostw Europy rozgrywanych w Rzymie. Biało-czerwoni od początku swojego biegu trzymali się w czołówce, do tego nadawali całkiem dobre tempo, lepsze niż na ostatnich mistrzostwach świata sztafet. Ostatecznie ich wynik początkowo dawał prawo udziału w finale ME na Stadio Olimpico, ale po dłuższej chwili sędziowie postanowili zdyskwalifikować naszą sztafetę.

Polska sztafeta mężczyzn 4x400 metrów biegła w drugim półfinale po najbardziej zewnętrznym torze. To była mieszanka młodości z doświadczeniem. Sztafetę zaczynał Maksymilian Szwed, a następne okrążenia przebiegli Karol Zalewski, Igor Bogaczyński i Kajetan Duszyński.

Zobacz wideo Anita Włodarczyk: Pomyślałam sobie, że to srebrny medal do kolekcji, bo w niej go brakowało

Polacy wyrzuceni z finału mistrzostw Europy

Awans polskiej sztafety do finału był jak najbardziej w zasięgu. Na podobnym poziomie w tym roku biegali Francuzi i Hiszpanie, nieco szybciej Niemcy i Belgowie.

Pierwsze okrążenie w wykonaniu Maksymiliana Szweda było naprawdę dobre. Utrzymał prowadzenie i sprawnie przekazał pałeczkę Karolowi Zalewskiemu. Najbardziej doświadczony z naszych reprezentantów w sztafecie stracił tempo na ostatnich metrach, ale utrzymał Polskę w czołowej trójce.

Następny ruszał Igor Bogaczyński, który także miał słabszą końcówkę. Polska wtedy spadła na czwarte miejsce. Jako ostatni biegł Kajetan Duszyński, musiał atakować. Czekał na odpowiedni moment, aż wystrzelił na ostatniej prostej, w swoim stylu, po zewnętrznej. Wyprzedził rywala z Hiszpanii i wskoczył do czołowej trójki. Biało-czerwoni wywalczyli bezpośredni awans do finału z czasem 3:01.31, czyli o ponad 1.5 sekundy lepszym niż podczas mistrzostw świata sztafet na Bahamach.

Radość jednak trwała bardzo krótką chwilę, bowiem sędziowie postanowili zdyskwalifikować naszą sztafetę. Jaki był tego powód? Według sędziów Maksymilian Szwed przekroczył wewnętrzną linię wyznaczającą jego tor. Powtórki pokazywały, że faktycznie jego but zahaczał o linię. Regulamin jest bezlitosny.

Drugi półfinał wygrali Francuzi, drugie miejsce wywalczyli Belgowie. Z tego biegu do finału awansują jeszcze Niemcy, Hiszpania i Portugalia. Prawdopodobnie ci ostatni wnieśli protest, który poskutkował dyskwalifikacją Polaków. Niespodziewanie w finale zabraknie Holandii, która była o dwie sekundy wolniejsza od awansujących z drugiego półfinału. O medal mistrzostw Europy powalczą jeszcze Wielka Brytania, Włochy i Węgry, czyli czołowa trójka z pierwszego biegu.

Finał męskiej sztafety 4x400 metrów w środę po godzinie 21:00.

Czy decyzja o dyskwalifikacji Polaków była słuszna?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.