Zbyt niski przelot helikoptera doprowadził do wypadku. Poważne obrażenia kolarza podczas Giro

Z poważnymi obrażeniami Luka Wackermann zakończył swój udział w Giro d'Italia. Kolarz zespołu Vini Zabu-KTM uderzył w barierkę na ostatnim kilometrze czwartego etapu. Wypadek spowodował helikopter telewizji RAI, który leciał zbyt nisko.

Kolarzy jadących w gruppetto "zaatakowały" barierki pchnięte na drogę podmuchem nisko przelatującego śmigłowca stacji RAI. Uderzenie powaliło dwóch zawodników Vini Zabu, Wackermanna i Etienne'a van Empela.

Zobacz wideo Straszny wypadek na Tour de Pologne. "Widziałem mnóstwo krwi na asfalcie"

Wackermann stracił przytomność i trafił do szpitala, gdzie zdiagnozowano wstrząśnienie mózgu, złamanie kości nosowej, podejrzenie złamania lędźwiowo-krzyżowego, liczne stłuczenia i rany szarpane brwi, brody, a także lewego kolana. - Ranny, posiniaczony, z opatrunkami, ale z pięknym uśmiechem - napisał z kolei jego zespół, Vini Zabu-KTM, publikując zdjęcie Wackermanna ze szpitala.

To kolejny incydent w tegorocznym Giro, który wyeliminował jednego z kolarzy. Pierwszego etapu nie ukończył Miguel Angel Lopez. Kolumbijczyk z Astany stracił panowanie nad kierownicą i wleciał z impetem w barierki po najechaniu na dziurę w drodze. Wielki faworyt wyścigu Geraint Thomas (Ineos Grenadiers) rozbił się natomiast na dojeździe do startu trzeciego odcinka. Walijczyk przewrócił się o bidon, który wypadł z roweru innego kolarza w czasie przejazdu po nierównej drodze.

Więcej o kolarstwie przeczytasz na rowery.org.

Przeczytaj także: