Julian Alaphilippe cieszył się zwycięstwa, ale został wyprzedzony na linii mety! [WIDEO]

Słoweniec Primoz Roglic (Jumbo-Visma) triumfował w 106. edycji ardeńskiego monumentu Liege-Bastogne-Liege. Największym przegranym wyścigu został Julian Alaphilippe, który świętował już wygraną, ale został wyprzedzony na linii mety, a potem został jeszcze karnie przesunięty na 5. miejsce.

Tegoroczny wyścig prowadził na długości 256 kilometrów, a organizator oznaczył na trasie 11 ardeńskich wzgórz. Warunki jazdy były znośne, było chłodno, ale przynajmniej sucho.

Zobacz wideo Straszny wypadek na Tour de Pologne. "Widziałem mnóstwo krwi na asfalcie"

W ucieczce, która zawiązała się na pierwszych kilometrach, zameldowało się 9 zawodników Inigo Elosegui (Movistar Team), Kobe Goossens (Lotto Soudal), Michael Schär (CCC Team), Kenny Molly, Mathijs Paasschens (Bingoal-Wallonie Bruxelles), Omer Goldstein (Israel Start-Up Nation), Valentin Ferron, Paul Ourselin (Total Direct Energie) i Gino Mäder (NTT Pro Cycling). Peleton prowadzony przez Deceuninck-Quick-Step odpuścił grupę na 6 minut.

Niedaleko trzeciego podjazdu na trasie, Côte de Mont-le-Soie (#3; 164 km; 1,7 km; 7,9%), doszło do dwóch kraks. Mocno ucierpiał lider CCC Team Greg van Avermaet, wycofując się z wyścigu, podobnie jak Adam Yates (Mitchelton-Scott). W ich ślady w wyniku upadku na zjeździe z Côte de Wanne (#4; 169,5 km; 3,6 km; 5,1%) poszli Damiano Caruso (Bahrain McLaren) i Michael Valgren (NTT Pro Cycling).

Na czele wyścigu pozostał Schär, który Col du Rosier (#7; 194,5 km; 4,4 km; 5,9%) opuścił z przewagą blisko 4 minut. W peletonie tempo wyraźnie wzrosło od Col du Maquisard (#8; 207 km; 2,5 km; 5%), co sprawiło, że Szwajcarowi u podnóża Côte de La Redoute (#9; 219 km; 2 km, 8,9%) pozostały zaledwie 22 sekundy.

Michał Kwiatkowski niemal do końca walczył się w walce o zwycięstwo

Tak jak w ostatnich latach na „Reducie” ataków nie było. W samym czubie grupy zameldowali się Michał Kwiatkowski, Marc Hirschi i Julian Alaphilippe, gotowi odpowiedzieć próby zawiązania akcji. Polak znajdował się w o tyle gorszej sytuacji, że pozostał już bez wsparcia pomocników.

Przed przedostatnim wzgórzem, Côte des Forges (#10; 231 km; 1,3 km; 7,8%), odskoczył Michael Albasini (Mitchelton-Scott), a na podjeździe ruszyli się Luis Leon Sanchez (Astana), Rui Costa (UAE-Team Emirates) i Alaphilippe, lecz były to tylko manewry przed Côte de la Roche aux Faucons (#11; 241 km; 1,3 km; 11%).

Na stromej drodze „Sokołów” tempo narzucił Tom Dumoulin (Jumbo-Visma), w końcu zaatakował Alaphillippe. Kwiatkowski odpadł od koła mistrza świata, do Francuza dojechali natomiast Marc Hirchi, Tadej Pogacar (UAE Team Emirates) i Primoz Roglic (Jumbo-Visma). Polak na zjeździe z la Roche aux Faucons przeszedł Michaela Woodsa (EF Pro Cycling) i dogonił czołówkę, jednak tylko na krótko, gdyż na Gonhis-Boncelles (249 km; 1,8 km; 5,3%) poprawił Hirschi i tego przyspieszenia Kwiatkowski nie potrafił przetrzymał.

Julian Alaphilippe cieszył się ze zwycięstwa, ale nie wygrał. Potem dostał jeszcze karę

Prowadząca czwórka współpracowała, gdyż spora druga grupa miała tylko kilkanaście sekund straty. Uciekinierzy dojechali na finiszowe metry i zwolnili, pozwalając dojść do nich Matejowi Mohoricowi (Bahrain-McLaren). Wprowadziło to zamieszanie. Alaphilippe doskoczył do koła trzeciego Słoweńca i rozpoczął finisz. Francuz o mało nie przewrócił Hirschiego, ale to go nie zatrzymało. Podniósł ręce w geście zwycięstwa, wykonując jednak gest zbyt wcześnie i na kresce rzutem roweru wyprzedził go Roglic.

Alaphilippe'a sędziowie na mecie relegowali na piąte miejsce za nieregulaminową zmianę linii sprintu, przez co drugie miejsce zajął Hirschi a na podium wskoczył też czwarty na kresce Tadej Pogacar (UAE Team Emirates). Michał Kwiatkowski (Ineos Grenadiers) przyjechał na metę w drugiej grupie, zajmując 10. miejsce.

Więcej o kolarstwie przeczytasz na rowery.org.

Przeczytaj także: