Półnagi "szwagier" przyćmił Taylor Swift. Amerykę ogarnęło szaleństwo [WIDEO]

Michał Kiedrowski
Taylor Swift i Travis Kelce to obecnie najgorętsza para w USA. Piosenkarka, która bije rekordy popularności, stara się jak najczęściej bywać na meczach swojego chłopaka - gwiazdy futbolowej ligi NFL. Nie inaczej było i tym razem. Swift była na meczu Buffalo Bills z Kansas City Chiefs, ale nie ona została największą gwiazdą trybun.

Romans Taylor Swift i Travisa Kelce'a rozpala plotkarskie serwisy w USA od kilku tygodni. Sprawy sercowe najgłośniejszej obecnie artystki na świecie to dla nich zawsze temat na pierwszą stronę. Jednak tym razem nie chodzi tylko o porywy serca. Bo i biznesowy aspekt tego związku rozbierany jest na czynniki pierwsze. Niektórzy uważają nawet, że to trochę cyniczne, bo obie strony mogą swoje uczucie przekuć na żywą gotówkę. NFL to przecież największa medialna platforma świata. Żadna inna liga na świecie nie ma takiej widowni. To nic, że głównie w USA. Stany Zjednoczone to przecież 20 procent światowej gospodarki.  

Zobacz wideo

Taylor Swift zrobiła furorę swoją puchową kurtką

Dzięki obecności Swift na trybunach NFL zyskała widownię wśród młodych kobiet, a piosenkarka zyskała kolejną platformę, by promować trasę koncertową i zainteresować swoimi artystycznymi dokonaniami ten segment rynku, do którego trudno było wcześniej dotrzeć. Jak potężną machiną medialną jest NFL, przekonują się choćby artyści, którzy występują przy okazji Super Bowl. Nawet jeśli są tak popularni jak Madonna, zainteresowanie ich twórczością przy okazji meczu osiąga kosmiczne wzrosty.  

Jak to wygląda w drugą stronę, można się było przekonać po meczu Kansas City Chiefs - Miami Dolphins w I rundzie play-off NFL. Swift założyła na to spotkanie kurtkę puchową, którą specjalnie dla niej uszyła Kristin Juszczyk, żona innego gracza NFL - Kyle'a Juszczyka z drużyny San Francisco 49ers. Kurtka w barwach Chiefs, z nazwiskiem Kelce i z jego numerem zrobiła furorę. Pisały o niej największe serwisy internetowe w USA.  

 

Kurtka, która okazała się niezwykle przydatna, bo w Kansas City odczuwalna temperatura osiągnęła minus 33 stopnie, zrobiła furorę. Kirsitn Juszczyk dostała lawinę zamówień, a liga NFL oświadczyła niedawno, że rozmawia z pomysłową krawcową, aby jej produkty były dostępne w oficjalnym sklepie ligi.  

Ale tydzień później, gdy Kansas City Chiefs mierzyli się na wyjeździe z Buffalo Bills, ktoś inny skradł show na trybunach największej gwieździe muzyki.

Wielki hit z ponad 50-milionową widownią

Sam mecz okazał się telewizyjnym hitem. Przed ekranami zanotowano średnią widownię 50 mln widzów w USA i cztery miliony w Kanadzie. To więcej niż globalna średnia widzów finału Ligi Mistrzów w 2021 r., oszacowana przez firmę Nielsen na 48,7 mln. Z samego tego porównania widać, że w słowach o największej medialnej platformie na świecie nie ma żadnej przesady. Emocjonujące spotkanie, w którym prowadzenie sześć razy przechodziło z rąk do rąk, wygrali Chiefs 27:24, bo rywale nie wykorzystali kapitalnej okazji na wyrównanie na niespełna dwie minuty przed końcem. 

Jeśli jednak chodzi o trybuny, tym razem nikt nie zachwycał się nowym wdziankiem Taylor Swift. Cały show ukradł jej "szwagier" - brat Travisa, Jason Kelece. To też zawodnik NFL. Gra na mniej eksponowanej pozycji niż brat. Nie zdobywał punktów, a przede wszystkim fizycznie walczył z rywalami, by punkty mogli zdobywać koledzy. Całą zawodową karierę (od 2011 r.) występuje w drużynie Philadelphia Eagles, z którą wygrał Super Bowl w 2018 r. W tym roku jego drużyna zaliczyła niespodziewaną porażkę w I rundzie play-off z Tampa Bay Buccaneers i odpadła z rywalizacji. Mówi się, że po sezonie zakończy karierę, choć on sam jeszcze tego nie ogłosił. 

Niemniej jednak dla niego sezon już się skończył i dzięki temu mógł pojechać do Buffalo kibicować bratu. I tym razem to on, a nie Taylor Swift był największą gwiazdą na trybunach. 

Jason Kelce zbratał się z kibicami

Na stadion przybył długo przed meczem, by na parkingu poświętować z miejscowymi kibicami. Amerykańskim zwyczajem jest, że kibice przyjeżdżają na mecz wiele godzin przed jego początkiem. Na parkingu rozkładają grille i namioty i imprezują. Do imprezy przyłączył się Jason, czym wzbudził zachwyt kibiców

Potem było tylko lepiej. Gdy Travis Kelce zdobył przyłożenie, rozebrany do pasa Jason wyszedł przez okno swojej luksusowej loży, którą dzielił m.in. z Taylor Swift i zaczął szaleć na trybunie. Potężnemu futboliście nie przeszkadzało, że termometry wskazywały około minus cztery stopnie Celsjusza.

W pewnym momencie Kelce wziął na ręce obecną na trybunach dziewczynkę, która dla Taylor Swift przygotowała specjalny transparent. Dzięki zawodnikowi mogła go pokazać swojej idolce i pomachać do niej przez okno. Zachwycone gestem amerykańskie media odnalazły dziewczynkę i zrobiły z nią wywiad. 

Filmiki z Jasone Kelce stały się wiralami w mediach społecznościowych. Mają miliony wyświetleń, a wszystkie amerykańskie media na chwilę przestały się zajmować Taylor Swift.  

#JedenDzieńDłużej - wygraj wyjątkową aukcję

Nasi siatkarze grają z nami #JedenDzieńDłużej! Z okazji wielkiego finału WOŚP zapraszamy do charytatywnego licytowania kapitalnych pamiątek i niezapomnianych przeżyć. Aleksander Śliwka zaprasza na prawdziwy siatkarski trening, a z ostatniego "złotego" sezonu reprezentacji Kamil Semeniuk ma dla Was swoją meczówkę z podpisami wszystkich kadrowiczów, a poza tym chce się z Wami spotkać przed czerwcową Ligę Narodów i wręczyć Wam bilety VIP.

To kilka z naszych wielu aukcji charytatywnych w ramach tegorocznej akcji #JedenDzieńDłużej - Gazeta.pl dla WOŚP. Wszystkie środki z licytacji trafiają na Wielką Orkiestrę. Zapraszamy do licytowania pomysłów, które przygotowali wasza Gazeta.pl i przyjaciele. [>> LISTA]

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.