Po zakończeniu dwóch kadencji na stanowisku prezesa PZPN Zbigniew Boniek większość czasu spędza we Włoszech, skąd regularnie podgląda poczynania polskich zawodników zarówno w naszym kraju, jak i za granicą. Pozostaje również w stałym kontakcie z fanami w mediach społecznościowych, a pod ostatnim tekstem wszczął niezwykle burzliwą dyskusję.
Były prezes PZPN wywołał niemałą burzę w sieci, kiedy we wtorkowe przedpołudnie zamieścił na Twitterze prowokujący wpis. "I pomyśleć, że cały ten bałagan jest przez jednego człowieka. Dowolna interpretacja" - napisał. Pytanie brzmi zatem: o kogo właściwie byłemu prezesowi PZPN chodziło?
Błyskawicznie teorię na ten temat przedstawili fani w komentarzach. Niektórzy uważają, że miał na myśli prezesa naszej federacji Cezarego Kuleszę. "Patrzę na PZPN i to samo myślę", "moja interpretacja jest taka, że chodzi o prezesa Kuleszę", "Panie Prezesie, Pan to musi naprawić w 2025 roku" - pisali.
Inni są zgodni, że miał na myśli osoby ze świata polityki m.in. prezydenta RP Andrzeja Dudę. "Duda to najgorszy prezydent w historii. Kompletny pachołek. Katastrofa. Na szczęście tylko 1,5 roku...", "nie do końca jednego, raczej przez 10 mln ludzi, którzy oddali swój głos w wyborach 2015 (dwa razy), 2019 i 2020 roku na PiS, SP i Dudę. Bez nich tego bałaganu by nie było" - czytamy.
Niektórzy uderzyli również w pozostałych polityków. "Nieprawda. Przez dwóch: Tuska i Hołownię...", "tak, przez Hołownię! Cieszę się, że Pan były piłkarz też to zobaczył!".
Nie brakuje również opinii, że chodziło o Roberta Lewandowskiego, który nie został wybrany do czołowej "10" plebiscytu na najlepszego sportowca roku. "To prawda - po plebiscycie PS mówią o Lewym, bo nie było Fajdka, o którym zawsze było najgłośniej!" - przekazano. Nie tak dawno sam Boniek wypowiedział się jednak o "upokorzeniu" kapitana naszej kadry.
Pojawiły się też prześmiewcze komentarze odnośnie do... byłego selekcjonera kadry Jerzego Brzęczka. "No już wybaczone z tym trenerem Brzęczkiem, mówi się trudno, jedziemy dalej", "widzę, że Pan dalej nie może sobie wybaczyć Brzęczka? No i racja!" - zakomunikowali.
I choć wielu kibiców zapewne czeka na rozwiązanie tej zagadki, to wydaje się, że najprawdopodobniej nie poznamy odpowiedzi na pytanie: o kogo chodziło prezesowi... Mimo wszystko pozostaje czekać.