W sobotę 14 lutego podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026 biathlonistki rywalizowały w sprincie na 7,5 kilometra. Na liście startowej znalazły się cztery reprezentantki Polski - Joanna Jakieła, Natalia Sidorowicz, Kamila Żuk i Anna Mąka.
Po dwóch strzelaniach w czołówce plasowała się Żuk, która tylko raz pomyliła się na strzelnicy. Anna Mąka z kolei dwa razy nie trafiła, co przełożyło się na dwie karne rundy. Mąka finiszowała z czasem 22:55.2 jako pierwsza z Biało-Czerwonych i jasne stało się, że to nie zajmie dobrej lokaty końcowej.
Chwilę po niej na metę wbiegła Kamila Żuk, która wykręciła czas 21:50.1 z przewagą wynoszącą pół minuty nad Belgijką Mayą Cloetens. Polka była pierwsza i czekała na to, co zrobią pozostałe rywalki. Straty nadrabiała chociażby Czeszka Tereza Vobornikova, jednak bezskutecznie.
Następnie na pierwsze strzelanie wybiegła Natalia Sidorowicz i zanotowała komplet trafień. Polki miały powody do zadowolenia - Żuk wyprzedziła między innymi Hristovą czy Meier. Z pierwszej lokaty zepchnęła ją dopiero Niemka Franziska Preuss. Chwilę później genialny czas na poziomie 21:04:5 z jednym błędem osiągnęła Francuzka Lou Jeanmonnot i objęła prowadzenie.
Joanna Jakieła także dobrze zaprezentowała się na pierwszym strzelaniu, trafiając wszystkie pięć celów. Sidorowicz niestety przy drugiej wizycie na strzelnicy pomyliła się dwukrotnie i pogrzebała swoje szanse na osiągnięcie dobrego wyniku.
Fenomenalny bieg zaliczyła jednak jej rodaczka Oceane Michelon, która zanotowała czas wynoszący 20:44.6 i ani razu nie popełniła błędu w strzelaniu. Dumni mogli być również Bułgarzy, gdyż świetnie zaprezentowała się Milena Todorova, która o zaledwie 0.6 sekundy wyprzedziła Włoszkę Lisę Vittozzi.
Wtem na podium wparowała rewelacja tego sezonu, Norweżka Maren Kirkeeide, której niespodziewanie udało się wyprzedzić Michelon o 3.8 sekundy i przypieczętować złoty medal olimpijski. Oprócz niej na podium stanęły Michelon i Jeanmonnot.
W tym momencie na strzelnicy walczyła jeszcze Jagieła, która popełniła dwa błędy na drugim strzelaniu i zajęła 28. lokatę. Sidorowicz uplasowała się na 41. miejscu, a 45. była Anna Mąka. Dumni byliśmy jednak z Kamili Żuk, której udało się ukończyć zawody na bardzo wysokiej 8. pozycji.
Dziś Biało-Czerwoni powalczą o medale olimpijskie w łyżwiarstwie szybkim na 500 metrów oraz w skokach narciarskich na skoczni dużej w Predazzo. Największe nadzieje pokładane są w naszym panczeniście Damianie Żurku, który pobiegnie na swoim koronnym dystansie.
Klasyfikacja sprintu kobiet na 7,5 km w biathlonie:
Zobacz też: Napisał najpiękniejszą historię igrzysk! Pierwszy medal w dziejach kraju