Nie do wiary. Kpiny z Małysza i to tuż po kompromitacji w Pekinie

Kinga Rajda raz jeszcze odpowiada na krytykę po fatalnych wynikach na zimowych igrzyskach olimpijskich w Pekinie. Posłużyła się w niej wizerunkiem Adama Małysza. "Pewien debiutant igrzysk na poprawienie humorku" - czytamy.

Kinga Rajda zajęła 35. miejsce w pierwszej serii skoków narciarskich kobiet na zimowych igrzyskach olimpijskich w Pekinie. Polka skoczyła 69 metrów. Jeszcze gorzej zaprezentowała się druga z Polek - Nicole Konderla, która skoczyła 64 metry i była 36. Też nie awansowała do finałowej serii, w której po złoto olimpijskie na skoczni normalnej sięgnęła Słowenka Ursa Bogataj. Srebro zdobyła Niemka Katharina Althaus, a brąz Słowenka Nika Kriznar.

Zobacz wideo Pekin 2022. Tłumaczymy, co się stało ze Stochem. Kapitalny skok Żyły! [SPORT.PL LIVE #9]

Kinga Rajda emocjonalnie o swoim występie w Pekinie

Kinga Rajda komentowała już swój wynik podkreślając, że nie ma odpowiednich warunków w Pekinie. - Nie sypiam tutaj dobrze, nie przespałam w całości ani jednej nocy - powiedziała na gorąco po skoku. Skoczkini nie mogła ukryć swoich emocji i w trakcie rozmowy z reporterem zalała się łzami. - Myślę, że moim problemem jest przede wszystkim timing - mówiła 21-latka. 

Więcej treści sportowych znajdziesz na Gazeta.pl

Problemów można wskazać zdecydowanie więcej, bo skok poniżej 70 metrów to wynik wręcz tragiczny. "Rok temu po mistrzostwach świata w Oberstdorfie trener Polek, Łukasz Kruczek stwierdził, że nasza kadra jest opóźniona względem pozostałych reprezentacji o dziesięć lat, to rok później na igrzyskach olimpijskich wiemy, że to już co najmniej piętnaście" - podkreśla Jakub Balcerski, dziennikarz Sport.pl.

Mimo to Rajda broni się, wykorzystując w tym celu wizerunek Adama Małysza. "Pewien debiutant igrzysk na poprawienie humorku. Także ten. Dobranoc" - napisała na Instagramie wstawiając tam zdjęcie Adama Małysza. Zdjęcie zniknęło już z mediów społecznościowych Rajdy.

Post opublikowany przez Kingę Rajdę. Źródło: InstagramPost opublikowany przez Kingę Rajdę. Źródło: Instagram https://www.instagram.com/kinga_rajda/

Bohater Bohater "najbardziej niewybaczalnego transferu" wrócił do Polski. Wyjeżdżał jako król

Przypomnijmy, że Adam Małysz debiutował na igrzyskach olimpijskich w 1998 roku w Nagano. Zawody zakończyły się jednak sporym niewypałem, bo na skoczni K90 wylądował na 51. miejscu, a na skoczni K120 na 52. miejscu. Nigdy nie udało mu się zdobyć olimpijskiego złota, najwyżej stanął na 2. miejscu podium - dwukrotnie na skoczni dużej i raz na normalnej. Na swoim koncie Małysz ma również cztery złote medale mistrzostw świata, cztery Kryształowe Kule, złoto na Turnieju Czterech Skoczni i wiele innych trofeów. To wciąż jeden z najbardziej utytułowanych sportowców w swojej dyscyplinie 

Więcej o: