Dania grzmi przed ćwierćfinałem Euro 2020 i wydała oświadczenie. "Rażące naruszenia"

W sobotę Duńczycy powalczą z Czechami o miano największej niespodzianki Euro 2020. Stawką meczu rozgrywanego w Baku jest półfinał mistrzostw Europy. Przed tym spotkaniem reprezentacja Danii zwróciła uwagę na problemy z przestrzeganiem prawami człowieka w Azerbejdżanie, nawiązując współpracę z Amnesty International.

Duński związek piłkarski DBU przed sobotnim meczem skontaktował się z Amnesty International, aby nabyć odpowiednią wiedzę na temat aktualnej sytuacji panującej w Azerbejdżanie i przekazać je zarówno duńskiej drużynie, jak i wybierającym się do Baku kibicom. 

Zobacz wideo Duńczycy też zmienili trenera przed Euro 2020. Tak to się właśnie robi

"DBU nawiązała współpracę z Amnesty International w Danii i została poinformowana o różnych problemach Azerbejdżanu w dziedzinie praw człowieka, w tym o łamaniu wolności słowa, prześladowaniu opozycji politycznej i warunkach życia kobiet. Teraz DBU podzieli się informacjami z kadrą i personelem męskiej reprezentacji narodowej, a także z fanami, którzy zdecydują się na podróż do Baku" - poinformował duński związek w oficjalnym komunikacie. 

"Azerbejdżan ma problemy z podstawowymi prawami człowieka"

- Azerbejdżan ma problemy związane z podstawowymi prawami człowieka. Dlatego poprosiliśmy o radę Amnesty International w Danii i zdobyliśmy wiedzę, którą przekazujemy naszemu składowi, sztabowi oraz duńskim kibicom, którzy przyjadą do Baku, aby obejrzeć mecz. Jesteśmy wdzięczni kibicom, którzy chcą wspierać reprezentację narodową i sugerujemy, aby podczas wizyty w kraju zapoznali się z warunkami w Azerbejdżanie – mówi Jakob Jensen, dyrektor generalny DBU.

- Rząd Azerbejdżanu od kilku lat wykorzystuje organizację dużych imprez sportowych i rozrywkowych, aby ukryć rażące naruszenia praw człowieka. Mistrzostwa Europy w piłce nożnej nie są wyjątkiem. Dlatego cieszymy się, że możemy podzielić się naszą wiedzą na temat sytuacji praw człowieka w Azerbejdżanie zarówno z DBU, jak i fanami, którzy zdecydują się podróżować do tego kraju - dodała Annette Stubkjær Rimmer, doradca polityczny w duńskim oddziale Amnesty International.

Hiszpania w meczu z Chorwacją na Euro 2020.Hiszpanie już są zwycięzcami Euro 2020. "Braliby to w ciemno"

"To niewytłumaczalne"

Konieczności rozgrywania meczów w Baku nie rozumieją także rywale Duńczyków - Czesi. - Przykro nam, że musimy grać w Baku, gdzie nie będziemy w stanie ściągnąć naszych fanów i naszych rodzin. To niewytłumaczalne. Nie mogę tego rozgryźć. Szkoda, że nie gramy w Kopenhadze, gdzie już jest część naszych kibiców. Z nimi byłby zupełnie inny mecz - mówił Antonin Barak, pomocnik reprezentacji Czech

-  Kilka lat temu grałem w Baku, gdy wymęczyliśmy zwycięstwo 2:1 nad Azerbejdżanem. To był ciężki mecz. Podróż trwało długo. Pogoda też nie rozpieszczała. Ale teraz też nie będzie lekko. W fazie pucharowej każdy mecz może być twoim ostatnim. Musimy jak najlepiej dostosować się do warunków tu panujących, zwłaszcza że dla Danii będą takie same. Szkoda, że nie gramy w Budapeszcie, bo tam mam wielu znajomych. I cieszyłem się na ich wsparcie - dodawał na łamach serwisu sport.ceskatelevize.cz.

Mecz ćwierćfinałowy Euro 2020 Czechy - Dania w sobotę o godzinie 18:00 czasu polskiego. Relacja na żywo na Sport.pl.

Więcej o: