Julia Szeremeta ma za sobą bardzo udane starty w poprzednim sezonie. Polka zdobyła złoty medal w młodzieżowych mistrzostwach Europy w Budapeszcie, a także sięgnęła po srebrne medale mistrzostw świata w Liverpoolu oraz Pucharu Świata World Boxing w Foz do Iguacu. - Trener Tomasz Dylak stworzył potwora, ta drużyna może być naszą narodową dumą przez kilka najbliższych lat - mówił Piotr Jagiełło, komentator boksu w Telewizji Polskiej. Szeremeta cały czas jest w czubie najlepszych zawodniczek na świecie w kategorii do 57 kg.
O pozycji Szeremety w światowym boksie stanowi też ranking World Boxing. W najnowszym notowaniu Polka pozostaje na szczycie w kategorii do 57 kg. Szeremeta ma 1475 punktów, ale musi spoglądać się za siebie, bo tuż za nią jest Jaismine Lamboria z Indii, która ma zaledwie 12,5 pkt mniej od Polki.
Lamboria ma za sobą dużo lepszy sezon od Szeremety, bo została mistrzynią świata w Liverpoolu, a także zdobyła złote medale w Pucharze Świata World Boxing w Astanie i New Delhi.
Zobacz też: Usyk podjął decyzję. Chce walki z prawdziwą legendą
Szeremeta ma za sobą już pierwszy występ w tym sezonie. Polka wystąpiła w walce otwarcia na turnieju Fight Club Baltic Cup w Koszalinie, ale nie w kategorii do 57, tylko do 60 kg.
Na razie Szeremeta skupia się na boksie olimpijskim, a potem przejdzie do boksu zawodowego. Czy chciałaby spróbować swoich sił w MMA? - No to jeszcze się tutaj nie zgadzamy, bo to na mnie czeka. Już mnie zapraszał tutaj do oktagonu, żebym się z nim zaprzyjaźniła. Ale nie ukrywam, że lubię pokopać, może kiedyś spróbuję MMA dla zajawki, dla funu, zobaczymy - opowiadała pięściarka.
- Wiadomo, że igrzyska olimpijskie są dla mnie najważniejsze, po igrzyskach zawodowstwo. Nie MMA, tylko plan, żeby poboksować w zawodowym, pokazać się, spróbować czegoś innego, bo wiadomo, boks olimpijski a zawodowy troszkę się różni. Więc chciałabym też mieć złoty pas mistrzostw świata w boksie zawodowym - dodała Szeremeta.