- Pogratulować, wiadomo, pogratulowałem. Ale dalej nie będę się bardzo rozwijał, bo jak zauważyliśmy w kampanii: każde słowo może być wykorzystane przeciwko mnie. Tym bardziej że rząd przestał się ostatnio szczypać. [...] Pozwól, że oszczędzę sobie wypowiadania mojego zdania - powiedział Patryk "Wielki Bu" Masiak w rozmowie z FANSPORTU TV po tym, jak Karol Nawrocki został wybrany na prezydenta RP.
6 sierpnia 2025 roku Karol Nawrocki został zaprzysiężony na prezydenta Polski. Jednak jeszcze w trakcie kampanii wiele mówiło się o jego kontaktach z osobami ze świata przestępczego i innych skandalach. Jedną z osób, które wiązano z prezydentem był Patryk "Wielki Bu" Masiak - dziś freakfighter, który ma na koncie dwie walki w formule MMA. Lata temu został skazany za porwanie.
Temat relacji Nawrockiego z "Wielkim Bu" wciąż budzi zainteresowanie opinii publicznej, dlatego zapytano o to rzecznika prezydenta Rafała Leśkiewicza. "Fotka na najważniejszym polskim uniwersytecie. Mam nadzieję kumplu, że polityka cię nie zmieni!!" - napisał Masiak w opisie zdjęcia, na którym widać jego i Nawrockiego na stadionie Lechii Gdańsk.
ZOBACZ TEŻ: Legenda piłki nożnej idzie do więzienia. 107 oszustw
- Jak Karol Nawrocki odnosi się do tych wpisów, to jest jakaś prowokacja, będzie na to odpowiadał? - zapytał Patryk Michalski, prowadzący program "Tłit" w WP. Odpowiedź może zdziwić.
- Ta znajomość jest z lat młodzieńczych, każdy ma jakichś kolegów z lat młodzieńczych, z którymi nie utrzymuje kontaktu i spotyka się nagle po wielu latach. A pan nie ma wśród swoich znajomych osób z jakimiś problemami prawnymi? Jest pan o tym na 100 proc. przekonany? - odparł rzecznik prezydenta.
Leśkiewicz podkreślił, że znajomość Nawrockiego i Masiaka ograniczała się do sali treningowej, gdzie obaj boksowali w młodym wieku. Obecnie mają nie mieć ze sobą kontaktu. - Spotkali się, kiedy pan Karol Nawrocki był prezesem IPN-u i tyle, doszło tylko do zwykłego spotkania. Pan Masiak odbył przecież karę, jest w tej chwili osobą wolną. Każdy ma prawo spotykać się z kim chce, jeżeli wobec tej osoby nie toczy się obecnie postępowanie karne, albo nie przebywa aktualnie w więzieniu - podkreślił.