IBA odpowiada Khelif i całkowicie zaskakuje. "Otrzymaliśmy świetną wiadomość"

IBA postanowiła wykluczyć Imane Khelif z mistrzostw świata. Decyzja federacji spotkała się z odpowiedzią Algierki, która zarzuciła ponowne tworzenie "bezpodstawnych, fałszywych i obraźliwych oskarżeń". IBA jest gotowa iść na wojnę z bokserką. Najprawdopodobniej spór będzie miał swój finał w sądzie. Federacja zaskoczyła, oświadczając, że jest zadowolona z takiego obrotu spraw.
OLYMPICS-2024-BOXING/
Fot. REUTERS/Peter Cziborra

Umar Kremlow, szef federacji IBA, człowiek Władimira Putina, wywołał burzę ws. Imane Khelif jeszcze w trakcie igrzysk olimpijskich, twierdząc, że Algierka nie jest kobietą, bo nie przeszła testów płci. Środowiska prawicowe powielały jego słowa i traktowały jako prawdę. MKOl dopuścił Khelif do startu na IO w Paryżu, podważając wiarygodność testów IBA - nie była znana metoda ich wykonania.

Zobacz wideo

Khelif zdobyła złoty medal, podobnie jak Lin Yu-Ting, która też jest ofiarą ataków ze strony IBA. Obie walczą o dobre imię. Już wcześniej Khelif zapowiedziała, że wejdzie na drogę sądową przeciwko wszystkim znanym, którzy powielali nieprawdziwe informacje nt. jej płci. Przeciwko IBA będzie się toczyć osobna sprawa w związku z wykluczeniem z mistrzostw świata.

Khelif i IBA spotkają się w sądzie. Federacja zaskakuje po oświadczeniu Algierki

"Organizacja, z którą już nie jestem związana i która nie jest już uznawana przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski, po raz kolejny wysunęła bezpodstawne, fałszywe i obraźliwe oskarżenia. Wykorzystuje je do realizacji swoich celów. Jest to kwestia, która dotyczy nie tylko mnie, ale również zasad uczciwości w sporcie [...] Mój zespół dokładnie analizuje sytuację i podejmie wszelkie niezbędne kroki prawne, aby przestrzegać moich praw i zasad uczciwej konkurencji. Upadłam więcej razy, niż potrafię zliczyć. Zasłużyłam na miejsce, w którym się znajduję i będę stała twardo w obliczu każdego wyzwania" - oświadczyła Khelif w środę.

IBA jest przekonana, że wygra sprawę w sądzie z Algierką, dlatego nawet cieszy się z powodu podjęcia kroków prawnych przez jej otoczenie. Federacja sponsorowana przez Gazprom uważa, że ma dowody potwierdzające, że Khelif nie jest kobietą.

Zobacz też: "To najlepszy pięściarz obecnie i w historii. Nigdy nie widziałem kogoś takiego"

"Z zadowoleniem przyjmujemy oświadczenie algierskiej pięściarki Imane Khelif, która w mediach społecznościowych zapowiedziała rozważenie kroków prawnych przeciwko organizacji. Otrzymaliśmy świetną wiadomość - MKOl poniesie konsekwencje swoich decyzji, ponieważ Imane Khelif zamierza podjąć kroki prawne przeciwko IBA. Cieszymy się z tego, ponieważ będziemy mogli w sądzie udowodnić, że Khelif, zgodnie z kryteriami kwalifikacyjnymi, nie mogła rywalizować w kobiecych zawodach bokserskich, aby zagwarantować bezpieczeństwo i uczciwą rywalizację pozostałym zawodniczkom" - oświadczyła IBA.

Federacja dodaje, że jest gotowa na ujawnienie wyników testów hormonalnych Khelif, ale o tym, czy może to zrobić, zdecyduje sąd. "Postępowanie sądowe wymusiłoby na IBA ujawnienie dwóch testów płci, na podstawie których zawodniczka została wykluczona z udziału w kobiecych zawodach organizowanych przez IBA. Będziemy nalegać na przeprowadzenie sądowej ekspertyzy medycznej, która potwierdzi nasze stanowisko, a jej wyniki zostaną odpowiednio zakomunikowane. Thomas Bach (przewodniczący MKOl - red.) poniesie osobistą odpowiedzialność prawną za swoje działania" - dodano.

Już wcześniej IBA zgłosiła MKOl do prokuratury w związku z dopuszczeniem Khelif i Yu-Ting do rywalizacji na IO. Zachęciło ją do tego rozporządzenie podpisane przez Donalda Trumpa, na mocy którego osoby transpłciowe w USA zostały wykluczone z rywalizacji sportowej z kobietami i mężczyznami. CNN przyłapało prezydenta Stanów Zjednoczonych na kłamstwie nt. Algierki i Tajwanki, powielał narrację IBA i Kremlowa.

IBA straciła prawo do organizacji turniejów olimpijskich w boksie w 2019 r., a w 2023 r. MKOl całkowicie zakończył współpracę z federacją. Dziś komitet współpracuje z organizacją World Boxing, do której niedawno dołączyła Polska. Wciąż trwa walka o to, by boks był obecny w programie IO w Los Angeles w 2028 r.

Więcej o: