Fury bezlitośnie o walce z Usykiem. Odpalił bomby. Zapowiada jego koniec

Chociaż do starcia Tysona Fury'ego z Ołeksandrem Usykiem zostało jeszcze trzy miesiące, to medialne przepychanki między zawodnikami trwają w najlepsze. Brytyjczyk już po raz kolejny przekonuje, że bez problemów pokona Ukraińca i przerwie jego niesamowitą passę z zawodnikami z Królestwa. - To będzie słodkie zwycięstwo - powiedział Fury w rozmowie z BoxNation.

Pierwotnie walka Tysona Fury'ego z Ołeksandrem Usykiem, której stawką jest unifikacja pasów mistrzowskich wagi ciężkiej, miała odbyć się w lutym. Brytyjczyk nie mógł jednak przystąpić do pojedynku przez rozcięcie głowy i starcie przełożono. Dojdzie do niego dopiero za trzy miesiące, ale medialna batalia obu zawodników trwa w najlepsze. 

Zobacz wideo Reprezentacja Polski bez Lewandowskiego? Polacy mówią, jak jest

Tyson Fury zapowiada przerwanie serii Ołeksandra Usyka. Ukrainiec to "zabójca Brytyjczyków"

Przed nadchodzącą walką Tyson Fury udzielił obszernego wywiadu kanałowi BoxNation. Brytyjczyk opowiadał m.in. o niedawnej kontuzji i przekonywał, że z jego łukiem brwiowym wszystko w porządku. Oczywiście w swoim stylu musiał obrażać rywala i zapowiadać, że ten nie ma z nim szans. 

- On jest absolutnym mistrzem wagi cruiser i wykonał tam swoją robotę. W wadze ciężkiej pokonał jednak czterech zawodników, którzy walczyli powoli. Tylko dlatego wygrał. Jestem od niego szybszy i bardziej wytrzymały. W sumie w niczym nie jest lepszy ode mnie - powiedział Fury. 

Prowadzący rozmowę wskazał Fury'emu, że Usyk już w przeszłości mierzył się z zawodnikami z jego kraju i wszystkie z tych starć wygrał. "Król Cyganów" jest jednak pewny, że przerwie niesamowita passę Ukraińca.

- W tej chwili jest zabójcą Brytyjczyków, co? Miał już do czynienia z Duboisem, Chisorą i Joshuą. Jedyną osobą, która staje mu na drodze, by uniemożliwić przejęcie całkowitej kontroli nad Europą, jest cygański król - mówi Fury. 

Brytyjczyk wspomniał też, że już w przeszłości był jeden ukraiński mistrz, którego pokonał. Chodzi oczywiście o Władimira Kliczkę, który z "Królem Cyganów" przegrał w listopadzie 2015 roku.

- Jako młody bokser wyszedłem wtedy z ringu z pasami, a później zrobiłem to jeszcze raz, a później kolejny - wylicza Fury. Na podsumowanie Brytyjczyk wprost stwierdził, że pokonanie Usyka po serii jego dobrych występów z jego rodakami będzie "słodkim zwycięstwem". 

 

Walkę Tyson Fury - Ołeksandr Usyk zaplanowano na 18 maja. Po tym starciu po raz pierwszy od 25 lat poznamy niekwestionowanego mistrza świata wagi ciężkiej. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.