Ostra wymiana ciosów między Szpilką i TVP Sport. "Pieprzyli głupoty". "Dziękujemy za współpracę"

- Jeśli ktoś po walce z Radczenką powinien się wstydzić, to nie ja i Sebastian Szczęsny. Artur Szpilka niech laurkę wystawi swojej pracy. Czekam! To nie jest kółko wzajemnej adoracji. Może ktoś tak by wolał i chciał. To nie mój model dziennikarstwa - napisał na Twitterze Piotr Jagiełło, odpowiadając na zarzuty Szpilki, że "komentatorzy TVP piep***i głupoty".

Na początku marca Artur Szpilka pokonał na punkty Siergieja Radczenkę, jednak werdykt sędziowski wzbudził wiele kontrowersji. - To są parodyści - krzyczeli komentatorzy TVP (Piotr Jagiełło i Sebastian Szczęsny) o sędziach i stwierdzili, że "Szpilka absolutnie nie wygrał tej walki". W poniedziałek, w magazynie "W Ringu", do walki wrócił Szpilka, który powiedział, że obejrzał sobie ten pojedynek bez komentarza i stwierdził, że nie doszło do żadnego skandalu. I choć uważa, że remis byłby bardziej sprawiedliwy, to "przekręty, to dopiero robili na galach niemieckich", które w przeszłości oglądał, a "komentatorzy piep****i głupoty podczas walki z Radczenką". Do całej sprawy odniósł się Sebastian Szczęsny.

 Głos zabrał także Piotr Jagiełlo.

Zobacz wideo Szpilka o walkach na gołe pięści: "Może kiedyś spróbuję, żeby zarobić fajne pieniądze"

"Dziękujemy za współpracę" - z kolei napisał Marek Szkolnikowski, dyrektor TVP Sport.

Jaka przyszłość czeka Szpilkę?

Polakowi zależało na szybkim rewanżu z Ukraińcem, ale musiał przejść operację barku. - Niestety mam niepokojące wieści. Dzisiaj [15.04] lekarz zdjął mi szwy z barku, a także miałem pierwszą rehabilitację po zabiegu [pięściarz przeszedł rekonstrukcję stożka rotatorów barku i zabieg wycięcia kawałka bicepsa - dop. red.]. Choć w sumie trudno to nazwać pełną rehabilitacją, bo jedynie staraliśmy się sprawdzić zakres ruchu. Myślałem, że będę mógł wrócić do treningów za trzy-cztery miesiące. Tymczasem rehabilitanci mówią, że na pełną sprawność będę czekał co najmniej pół roku, a co dopiero do walki - żalił się pięściarz w rozmowie ze Sport.pl.