GP Styrii. Dominacja Mercedesa i błazenada Ferrari! Kapitalne ostatnie okrążenie!

Lewis Hamilton wygrał wyścig o GP Styrii. Obok niego na podium stanęli Valtteri Bottas i Max Verstappen. Wielkie emocje przyniosło ostatnie okrążenie, na którym czterech kierowców walczyło koło w koło o 5. pozycję.

To niezwykły sezon, nie tylko ze względu na wyniki wyścigów. Również dlatego, że na Red Bull Ringu witamy zaledwie 7 dni po poprzednich zawodach. Niedzielne zawody może nie były aż takim dreszczowcem jak ostatnio, ale chociażby dla ostatniego kółka warto było je obejrzeć.

Zobacz wideo Co z Kubicą w przyszłym sezonie? [F1 Sport #23]

Ferrari błaźni się na pierwszym kółku

Najlepszy start w czołówce zaliczył tym razem Carlos Sainz, który do pierwszego zakrętu wysunął nos przed Maxa Verstappena. Jednak w pierwszym wirażu Hiszpan pojechał zbyt szeroko i Holender mógł spokojnie obronić drugą lokatę, choć zawodnik McLarena nie odpuszczał do momentu pojawienia się samochodu bezpieczeństwa. Mercedes musiał wyjechać na tor po harcach ekipy Ferrari. Leclerc pojechał zbyt optymistycznie w trzecim zakręcie i wyrzucony na tarkach uderzył w Vettela, niszcząc jego tylne skrzydło.

Obaj zawodnicy zjechali do alei serwisowej. Leclerc po nowe przednie skrzydło, a Vettel, by już odpocząć od emocji wyścigowych. Monakijczyk wyjechał na tor, jednak swoje zmagania zakończył tuż po restarcie, który nie przyniósł zmian w czołówce.

McLaren wraca do szeregu

Dopiero po kilku kółkach doszło do spadku Sainza o dwie pozycje. Hiszpan najpierw musiał uznać wyższość Bottasa, a później Albona, po czym rozpoczął swój prawdziwy wyścig, gdyż za jego plecami czyhali zawodnicy Renault. W międzyczasie Norris walczył z Racing Point, wpadając w "kanapkę" różowych samochodów.

Norris ostatecznie musiał uznać wyższość tempa wyścigowego Racing Point i wyprzedził go Perez w trzecim zakręcie. Następnym celem Strolla i Pereza był Gasly. Obaj kierowcy uporali się w przeciągu kilku kółek z zawodnikiem Alpha Tauri, do którego następnie zaczął dobierać się Norris. Anglik również uporał się z Francuzem i wskoczył ponownie do czołowej dziesiątki. W międzyczasie doszło do interesującej walki pomiędzy zawodnikami Renault. Po kilku atakach Ricciardo przeskoczył przed Ocona na szóstą pozycję.

Postoje szczęśliwe dla Racing Point, pechowe dla Sainza

Na 25. okrążeniu długą serię postojów rozpoczął Verstappen. Holender wyjechał na pośrednich oponach przed Albonem, jednak zastanawiał się, dlaczego jego zespół wybrał taką strategię. Chwile później zjechał Hamilton. Nieco dłużej na torze został Bottas, gdyż zjechał dopiero na 34. kółku. Bardzo pechowy postój zaliczył Sainz. Problemy z lewym tylnym kołem ostatecznie pozbawił go trzech pozycji, gdyż wylądował za Ricciardo, Strollem i Perezem, tocząc z tym ostatnim zaciętą walkę. W tym czasie do mechaników zjechał również Ocon, ale Francuzowi nie było dane powrócić na tor. W jego Renault doszło do awarii.

Perez nie zamierzał zaprzestać walki na pokonaniu Sainza i na 46 kółku rozpoczął ataki na Strolla. Dwójka pięknie jechała koło w koło, Meksykanin pokonał Kanadyjczyka, ale naprawdę w dobrym stylu. Perez szybko dogonił Ricciardo i z łatwością pokonał Australijczyka na 49. okrazeniu.

Niesamowita obrona Ricciardo

Do Ricciardo dobierał się na kolejnych kółkach Stroll, ale tutaj ataki nie były tak łatwe i co najważniejsze, nie kończyły się sukcesem. Gdy Kanadyjczyk walczył z Renault, Perez dogonił Albona i zaczął go ostro atakować, by wydrzeć czwartą lokatę. McLaren postanowił w końcówce zamienić kierowców, by dać szansę szybszemu Norrisowi na walkę z Strollem i Ricciardo.

Do walki na ostatnich okrążeniach doszło również na czołowych pozycjach. Bottas dojechał do Verstappena i wyprzedził go na 66 okrążeniu, ale Max postanowił dać z siebie wszystko i skontrował Fina. Dla Bottasa zapowiadało się na koszmarnie trudną walkę. Ostatecznie zeszłotygodniowemu zwycięzcy udało się pokonać Red Bulla. Co dało dublet Mercedesowi. Na czele spokojnie do mety dojechał Hamilton. Verstappen tymczasem wraz z Sainzem wymienili opony na miękkie, by powalczyć o najszybsze kółko.

Chaos za plecami czołówki

Na ostatnim kółku środek stawki postanowił nam podnieść ciśnienie. Ricciardo został brutalnie zaatakowany przez Strolla, ale całą walkę chciał wykorzystać Norris. Ostateczni Stroll obronił się przed Anglikiem, ale dwie pozycje stracił Riccardo. Jednak czy ktoś powiedział, że to było na tyle dla Lando? Przecież przed nim było ostatnie okrążenie, jego ulubione. W międzyczasie Perez uszkodził przednie skrzydło w walce z Albonem. Norris zaś zaatakował Strolla, z powodzeniem i zaczął jak szalony gonić Pereza, co udało mu się i wyprzedził Meksykanina. 3 pozycje w 2 okrążenia? Dlaczego nie!

Perez musiał się rozpaczliwie bronić przed Strollem i Ricciardo. Ta trójka ławą wjechała na metę, ale pozycje nie uległy zmianie. Ponownie ostatnie kółko dało nam niewiarygodne emocje i walkę pierwszej klasy.

Wygrał Hamilton, a najszybsze kółko i dodatkowy punkt powędrowało do Sainza, gdyż Verstappen utknął w dużym tłoku, co nie pozwoliło mu na walkę o dobry czas. Kolejny wyścig już za tydzień na węgierskim Hungaroringu.

Przeczytaj także:

Więcej o:
  • F1. Klasyfikacja MŚ kierowców

    lp. zawodnik punkty
    1 Lewis Hamilton 413
    2 Valtteri Bottas 326
    3 Max Verstappen 278
    4 Charles Leclerc 264
    5 Sebastian Vettel 240
    6 Carlos Sainz 96
    7 Pierre Gasly 95
    8 Alexander Albon 92
    9 Daniel Ricciardo 54
    10 Sergio Perez 52
    11 Lando Norris 49
    12 Kimi Raikkonen 43
    13 Daniił Kwiat 37
    14 Nico Hulkenberg 37
    15 Lance Stroll 21
    16 Kevin Magnussen 20
    17 Antonio Giovinazzi 14
    18 Romain Grosjean 8
    19 Robert Kubica 1
    20 George Russell 0

  • F1. Klasyfikacja MŚ teamów

    lp. team punkty
    1 Mercedes 739
    2 Ferrari 504
    3 Red Bull Racing Honda 417
    4 McLaren Renault 145
    5 Renault 91
    6 Scuderia Toro Rosso Honda 85
    7 Racing Point BWT Mercedes 73
    8 Alfa Romeo Racing Ferrari 57
    9 Haas Ferrari 28
    10 Williams Mercedes 1