Lewis Hamilton najlepszy w bardzo trudnych warunkach! Miażdżąca przewaga

Lewis Hamilton zdobył pole position do Grand Prix Styrii w deszczowych kwalifikacjach. Na drugim polu ustawi się Max Verstappen, który do Brytyjczyka stracił ponad 1,2 sekundy, natomiast Carlos Sainz sensacyjnie uzyskał trzeci czas.

Q1

Ze względu na obfite opady deszczu, kwalifikacje rozpoczęły się z opóźnieniem 45 minut i wkrótce po komunikacie o starcie mieliśmy w alei serwisowej kolejkę kierowców czekających na wyjazd. Zawodnicy chcieli uniknąć sytuacji, w której pogorszone warunki pogodowe uniemożliwią uzyskanie konkurencyjnego czasu okrążenia.

Zobacz wideo Co z Kubicą w przyszłym sezonie? [F1 Sport #23]

Sporym wyzwaniem dla kierowców był zakręt numer cztery, w którym w odstępie zaledwie kilku sekund poza torem znaleźli się Grosjean oraz Leclerc. Incydenty obu kierowców były niegroźne i kontynuowali jazdę, jednakże Francuz musiał zjechać do mechaników na szybkie naprawy wokół tylnej osi.

Po pierwszej turze przejazdów najszybszy był Sebastian Vettel z czasem 1:24,235 na pełnych deszczówkach. Wkrótce jednak warunki na Red Bull Ringu drastycznie się poprawiły i kierowcy zaczęli urywać kolejne sekundy. Tym samym rozpoczęła się walka między Mercedesem, Ferrari i Red Bullem. Na czele stawki tasowali się Hamilton, Bottas, Vettel oraz Verstappen. Ostatecznie z najlepszym wynikiem Q1 zakończył Hamilton, który okrążył tor w 1:18,188. W końcówce fantastyczną formą popisali się zawodnicy McLarena, zgarniając trzecią i czwartą pozycję za Verstappenem (Norris P3, Sainz P4)

Minutę przed końcem tył bolidu uszkodził Antonio Giovinazzi, który za szeroko wyjechał z dziewiątego zakrętu i uderzył w bariery. Włoch kontynuował jazdę, jednakże jego Alfa gubiła części na torze i w czwartym zakręcie zatrzymał samochód na poboczu. Sędziowie w tej sytuacji podjęli decyzję o wywieszeniu czerwonej flagi i zakończeniu pierwszego segmentu.

Tym samym wielu kierowców nie dokończyło swoich przejazdów i z szesnastym czasem odpadł Kimi Raikkonen z Alfy, Sergio Perez z Racing Point, Nicholas Latifi z Williamsa, Antonio Giovinazzi oraz Romain Grosjean z Haasa, który nie zrealizował mierzonego okrążenia przez awarię pompy wody.

Q2

Tuż przed startem Q2 nad Red Bull Ring wróciły opady deszczu i ponownie byliśmy świadkami kolejki na końcu alei serwisowej. Tak jak w pierwszym segmencie, na jej czele znalazł się Sebastian Vettel z Ferrari. Niemiec był autorem pierwszego mierzonego okrążenia, które zajęło mu 1:21,078. Już po kilku sekundach poprawił je Valtteri Bottas, podnosząc poprzeczkę do 1:19,006. Okno poprawy było dużo szersze i finalnie najszybszy okazał się Lewis Hamilton z czasem 1:17,825. Przewaga Brytyjczyka nad drugim Verstappenem wynosiła tylko 0,113 sekundy.

W ostatnich minutach poprawa była już niemożliwa, ze względu na coraz większe opady deszczu. Z jedenastym czasem odpadł w Q2 Charles Leclerc z Ferrari, z dwunastym George Russell z Williamsa - który zaliczył pierwszy awans z Q1 w karierze - z trzynastym Lance Stroll z Racing Point, z czternastym Daniił Kwiat z AlphaTauri, a z piętnastym Kevin Magnussen z Haasa.

Q3

Ostatni segment kwalifikacji rozpoczął się przy mocnych opadach deszczu. Przez dłuższy czas na czele zestawienia widniał Max Verstappen, jednak na półmetku do głosu doszedł Mercedes. Najpierw czas Holendra poprawił Lewis Hamilton, natomiast po nim pierwsze miejsce przejął Valtteri Bottas - 1:21,036.

Sześciokrotny mistrz świata postanowił nie czekać długo na odpowiedź i już na kolejnym przejeździe odzyskał prowadzenie z czasem 1:20,649. Gigantyczne problemy miał Max Verstappen, który zgłaszał do Red Bulla, że kompletnie nic nie widzi, a samochód pływa po torze. Holender był w stanie odpowiedzieć dopiero na przedostatnim przejeździe, wskakując na chwilę na pierwsze miejsce. Mimo to Hamilton wyśrubował swój wynik aż do 1:19,273, a Verstappen na finałowym kółku wpadł w poślizg za dziewiątym zakrętem, pozostając drugi.

Sensacyjnie trzecie pole zgarnął Carlos Sainz, czwarty był zdobywca pole position sprzed tygodnia - Valtteri Bottas, piąty Esteban Ocon, szósty Lando Norris, siódmy Alexander Albon, ósmy Pierre Gasly, dziewiąty Daniel Ricciardo, a dziesiąty Sebastian Vettel. W przypadku Norrisa należy pamiętać o karze cofnięcia o trzy pozycje za zignorowanie żółtych flag w pierwszym treningu.

Przeczytaj także: