Dorota Tlałka-Mogore należała do najwybitniejszych polskich narciarek w historii. W alpejskim Pucharze Świata zadebiutowała w 1979 r., a w latach 80. wspólnie z siostrą bliźniaczką - Małgorzatą - należała do ścisłej światowej czołówki. Niestety w piątek nadeszły smutne wieści o jej śmierci.
Przekazała je wspomniana już siostra sportsmenki - Małgorzata Tlałka-Długosz. Jak podała, Dorota Tlałka-Mogore zmarła we Francji 26 września po ciężkiej walce z chorobą. - Moja ukochana siostrzyczka... Pan Bóg tak chciał... Prosimy o modlitwę - napisała na Facebooku.
Wyrazy współczucia przekazał już Polski Związek Narciarski. - Z głębokim żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Doroty Tlałki-Mogore - wybitnej narciarki alpejskiej, trenerki i olimpijki, jednej z najwybitniejszych postaci polskiego i francuskiego narciarstwa lat 80. - czytamy na portalu X.
Tlałka-Mogore specjalizowała się głównie w slalomie, w którym czterokrotnie zdobyła złoto mistrzostw Polski. Zajęła też 4. miejsce na mistrzostwach świata w 1982 r. w Schladming oraz pięciokrotnie stawała na podium zawodów Pucharu Świata. Trzy razy kończyła zmagania na trzecim miejscu, raz na drugim, a w 1984 r. jako jedyna zawodniczka z naszego kraju odniosła zwycięstwo. Stało się to we włoskim Madonna di Campiglio. Nagraniem z jej zwycięskiego przejazdu podzielił się w mediach społecznościowych dziennikarz TVP Sport Jakub Pobożniak.
Pochodząca z Zakopanego zawodniczka dwukrotnie brała udział w zimowych igrzyskach olimpijskich - w 1984 r. w Sarajewie i cztery lata później w Calgary. Najlepszy wynik zanotowała w Kanadzie, gdzie zajęła ósme miejsce w slalomie. Wtedy jednak startowała już pod francuską flagą. W 1985 r. wyjechała bowiem do Francji, gdzie wyszła za mąż za Christiana Mogore i uzyskała tamtejsze obywatelstwo. Po zakończeniu kariery mieszkała we francuskim Meribel, gdzie pracowała jako trenerka i instruktorka.