Obrazki z chińskiego Challengera w Zhangjiagang wstrząsnęły światem tenisa. Elias Ymer był o krok od wygrania drugiego seta w starciu z Yu Hsiou Hau. Serwował przy stanie 5:3, jednak w pewnym momencie tenisista w przerażających okolicznościach upadł na kort.
Szwedzki tenisista zasłabł i stracił przytomność. Z pomocą natychmiast ruszyli sędziowie oraz przeciwnik. Ymer leżał na korcie przez kilka sekund, ale w końcu udało się go podnieść, jednak po kilku sekundach tenisista upadł po raz drugi.
"Kilku chłopców do podawania piłek rozłożyło ręczniki wokół Szweda, aby zasłonić go przed wzrokiem, a 204. zawodnik rankingu światowego w pewnym momencie zdawał się tracić przytomność. Ten makabryczny incydent wprawił widzów w osłupienie, a sędzia liniowy wkrótce wezwał pomoc medyczną. 'Zadzwońcie do lekarzy i fizjoterapeutów. [On] wciąż jest przytomny' – słychać było głos sędziego" - pisze portal au.news.yahoo.com.
Zobacz też: O której mecz Hurkacza? Znamy godzinę hitu US Open
Ymerowi udało się dojść do ławki, a następnie ogłoszono trzyminutową przerwę medyczną. Szwed wrócił jeszcze do gry, zdołał zagrać dwa gemy, które padły łupem rywala. Ostatecznie rywalizacja zakończyła się kreczem i porażką 204. tenisisty świata.
ATP potwierdziło później, że przyczyną upadku Ymera były nudności, a wysoka wilgotność powietrza i ekstremalne warunki pogodowe również mogły mieć na to wpływ. Szwed po spotkaniu zyskał ogromne wsparcie od fanów, licznie wspierających tenisistę w mediach społecznościowych.