"Wtorkowe spotkania, które mają zostać rozegrane na obiektach zewnętrznych, są jak na ten moment storpedowane przez padający deszcz" - informował Piotr Więcławek ze Sport.pl. Pod znakiem zapytania stanęły więc mecze polskich tenisistek w pierwszej rundzie US Open. Mowa o Magdalenie Fręch i Magdzie Linette. Ostatecznie panie pojawiły się na korcie, ale ze sporym opóźnieniem, bo po godzinie 3:00 w nocy czasu polskiego.
Znakomicie swój pojedynek rozpoczęła Linette. Pierwsze trzy gemy powędrowały na jej konto i otworzyła się przed nią droga do wygrania tego seta. A jednak... doszło do zwrotu. Francesca Jones wróciła do gry. Choć w szóstym gemie znów straciła serwis, przez co Polka prowadziła 4:2, to kolejne cztery gemy zapisała właśnie na swoim koncie. Brytyjka wygrała tę partię 6:4.
"Było 3:0 dla Magdy, ale niestety set kończy się wynikiem 6:4 na korzyść rywalki. Pytanie, co dalej, bo zaczyna kropić..." - zastanawiał się profil "Z kortu - informacje tenisowe" na X. I błyskawicznie dostał odpowiedź. Nad Nowym Jorkiem rozpadało się i mecz został zawieszony. Tej nocy panie na kort już nie wróciły.
Magda Linette - Francesca Jones 4:6, 0:0
Zobacz też: Zapytali Rosjanina o faworytki US Open. Naprawdę powiedział to o Świątek.
A co z Fręch? Podobnie, jak Linette, tak i ona przebywała na korcie przez 54 minuty. Nie była jednak w stanie dokończyć seta. Mecz z Ivą Jović był o wiele bardziej wyrównany, choć początek należał do Fręch. Polka dwukrotnie przełamała Amerykankę i prowadziła już 3:0. Radość nie trwała jednak długo. Kolejne trzy gemy to dwa przełamania, ale na korzyść Jović. Rywalka doprowadziła więc do remisu 3:3. Ostatecznie i nad te korty nadszedł deszcz i panie musiały przerwać rywalizację przy stanie 4:4.
Iva Jović - Magdalena Fręch 4:4
Co dalej? Już wiadomo, że mecze Polek zostaną dokończone w środę, o ile pozwoli na to pogoda. Organizatorzy zaktualizowali plan gier na ten dzień. Spotkanie Linette z Jones odbędzie się jako trzecie od godziny 17:00 czasu polskiego na korcie numer 5, ale nie przed godziną 20:00. Podobnie wygląda sytuacja Fręch i Jović. Panie zagrają na korcie Grandstand.