Absolutny dreszczowiec w meczu turniejowej "jedynki" US Open

Alexander Zverev rozpoczął rywalizację na US Open. Jego pierwszym rywalem był 89. w rankingu Lorenzo Sonego. Faworytem był rozstawiony z "jedynką" Niemiec, ale Włoch był bliski sprawienia niespodzianki. Sonego wyszedł na prowadzenie 2:1 w setach i postawił pod ścianą wyżej notowanego rywala.
Alexander Zverev
Fot. REUTERS/Brendan Mcdermid

Trwa w najlepsze rywalizacja w US Open. Do kolejnej rundy awansowali m.in. Hubert Hurkacz czy Iga Świątek. Nie brakowało jednak niespodzianiek - Belinda Bencić odpadła z Juliją Putincewą, a Barbora Krejcikova poległa w starciu z Kamilą Rachimową.

Zobacz wideo Rozbrajająca odpowiedź Chwalińskiej. To zapamięta z Roland Garros

Zverev rozpoczął rywalizację na US Open

Teraz do rywalizacji wkroczył Alexander Zverev. Drugi tenisista światowego rankingu w pierwszym meczu zmierzył się z Lorenzo Sonego (89. ATP). Z powodu pogody to spotkanie musiało zostać rozegrane pod zamkniętym dachem.

Faworytem był rozstawiony z "jedynką" Niemiec, ale Włoch nie zamierzał oddać tego meczu bez walki. Pierwszą okazję do przełamania Zverev miał dopiero w piątym gemie (przy wyniku 2:2). Po wielu wymianach zdobył w końcu przewagę, ale nie był w stanie postawić kropki nad "i". Ostatecznie Włoch się wybronił.

Sytuacja powtórzyła się przy wyniku 3:3, ale tym razem drugi tenisista świata dał radę przełamać rywala, a później potwierdził tego breaka, wychodząc na prowadzenie 5:3. W kolejnym gemie rozpoczęła się prawdziwa batalia. Niemiec wyszedł na prowadzenie 40:0 i miał trzy piłki setowe. Włoch się nie poddał, "puścił" rękę i szybko doprowadził do wyrównania 40:40. Akcję później Zverev miał czwartego setbola, ale ponownie go nie wykorzystał. Ostatecznie Sonego obronił swoje podanie i opóźnił to, co za chwilę się stało - Zverev obronił swoje podanie i wygrał pierwszego seta 6:4.

Rywal Zvereva zaskoczył i wyszedł na prowadzenie

Od tego momentu zaczęły się dziać niesłychane rzeczy. Przy wyniku 3:3 w drugim secie to Włoch miał pierwszą okazję do przełamania w tym meczu. Tym razem jej nie wykorzystał, ale uczynił to dwa gemy później, wychodząc na prowadzenie 3:5. Dziewiąty gem okazał się decydującym - Sonego wygrał go bez straty punktu i doprowadził do wyrównania w setach.

Zobacz też: Fręch i Linette nie dokończyły swoich meczów w US Open

Dzięki temu nabrał wiatru w skrzydła i w kolejnym gemie znowu przełamał rywala na 3:2. Jednak tym razem Niemiec był w stanie przełamać powrotnie swojego rywala na 5:5. Ostatecznie o zwycięstwie w trzecim secie zadecydował tie-break, w którym minimalnie lepszy okazał się... Sonego, który wygrał 9:7 i dość niespodziewanie wyszedł na prowadzenie w tym meczu.

Zverev musiał coś zrobić, by nie odpaść w pierwszej rundzie US Open

Podrażniony Niemiec ruszył do odrabiania strat. W pierwszym gemie czwartego seta miał nawet trzy break pointy, ale rywal się wybronił. Przy wyniku 2:2 Zverev miał kolejne okazje do przełamania. Tym razem cztery. To wystarczyło, by wyjść na prowadzenie 3:2. Jednak nie dał rady potwierdzić tego breaka - gem później Włoch dał radę wyrównać. W końcówce tego seta Zverev ponownie wygrał przy podaniu rywala (6:5), a następnie przypieczętował zwycięstwo 7:5 w tym secie.

Przed piątym setem Sonego poprosił o przerwę medyczną. Włoch wcześniej miał problemy z nadgarstkiem i najprawdopodobniej musiał poczuć jakiś dyskomfort. To jednak nie wpłynęło na jego postawę na boisku. Walczył do końca, ale ostatecznie tę partię, a zarazem cały mecz wygrał Zverev 6:4. Ten thriller trwał niecałe pięć godzin.

Alexander Zverev - Lorenzo Sonego 3:2 (6:4, 3:6, 6:7, 7:5, 6:4)

Więcej o: