Chwalińska w końcu ujawniła, kto jeszcze stoi za jej sukcesem. "Daje mi wolność"

Łukasz Jachimiak
- Nie widujemy się, rozmawiamy przez telefon. W naszej współpracy mamy dużo wolności. Ala jest bardzo wyrozumiała, nie naprzykrza się - powiedziała Maja Chwalińska. Wicemistrzyni Rolanda Garrosa w ten sposób przedstawiła swoją psycholożkę, Alicję Nowicką.
Maja Chwalińska
screen: youtube.com/@rolandgarros

Iga Świątek od siedmiu lat pracuje z psycholożką Darią Abramowicz i – jak się okazuje – swoją zaufaną psycholożkę ma też Maja Chwalińska.

Zobacz wideo 14-letnia Maja Chwalińska o tenisowych marzeniach

Alicja Nowicka przyjechała do Paryża, żeby od półfinału towarzyszyć Chwalińskiej. Na konferencji prasowej po przegranym finale Rolanda Garrosa (3:6, 2:6 z Mirrą Andriejewą) Maja została poproszona o przedstawienie w kilku słowach swojej psycholożki.

- Współpracę z Alą zaczęłam na początku 2025 roku. Ala jest w Warszawie, więc nie widujemy się, rozmawiamy przez telefon. To był pierwszy turniej, na który Ala przyjechała – powiedziała Chwalińska.

- W naszej współpracy mamy dużo wolności. To znaczy, jeżeli potrzebuję czegoś, to się odzywam. Ala jest bardzo wyrozumiałą osobą, ona jest po prostu dla mnie i nie naprzykrza się. Po prostu daje mi wolność i jeżeli jej potrzebuję, jeżeli potrzebuje jej rad, to się odzywam, to wtedy pracujemy, obgadujemy różne rzeczy. Ale nic nie jest na siłę, co myślę, że jest bardzo ważne – podsumowała Chwalińska.

To jest inny model niż u Świątek, która od siedmiu lat ściśle współpracuje z Abramowicz. Psycholożka stanowi bardzo ważny punkt sztabu, jest obecna w teamie Świątek niemal na każdym meczu.

Łukasz Jachimiak
Więcej o: