Iga Świątek potrzebowała niespełna 40 minut, aby pokonać Anastasiję Potapową i wywalczyć awans do ćwierćfinału Rolanda Garrosa. Polka nie oddała rywalce nawet gema. - To było dosyć dziwne, że poszło tak szybko - mówiła po meczu nasza tenisistka.
Anastasija Potapowa zagrała tak fatalny mecz, że w Rosji zawrzało. "Rozegrała najbardziej katastrofalny mecz w swojej karierze, nie awansując do ćwierćfinału Rolanda Garrosa" - czytamy na portalu championat.com. "Odebrała dwa bajgle od polskiej liderki" - dodano.
"Potapowa z dwoma zerami przeciwko Świątek" - napisano na portalu sovsport.ru. Dziennikarze zwrócili uwagę na dużą liczbę niewymuszonych błędów po stronie Rosjanki.
"Potapova miażdżąco przegrała ze Świątek w 4. rundzie Rolanda Garrosa. Mecz trwał 40 minut" - tak tekst pomeczowy zatytułował portal sports.ru. "Zagłada Potapowej. W sobotę na korcie centralnym mecze okazały się na tyle długie, że dzień gry na korcie centralnym zakończył się o godzinie 3 w nocy. Niedziela na korcie Philippe'a Chatrier rozpoczęła się w taki sposób, że sytuacja na pewno się nie powtórzy - Iga Świątek pokonała Anastazję Potapową" - dodano. Rosyjscy dziennikarze jak jeden mąż zauważali, że to był najkrótszy mecz od 2015 roku na paryskim turnieju.
Głos po meczu zabrał także Jewgienij Kafelnikow, czyli legenda rosyjskiego tenisa. "To był najszybszy zarobek 150 tys. euro (około 641 tys. złotych) przez Świątek. Zagrała tylko 40 minut i straciła dziesięć punktów w całym meczu" - napisał Rosjanin.
Spotkanie Igi Świątek z Marketą Voundrousovą w ćwierćfinale Rolanda Garrosa zaplanowano na wtorek 4 czerwca. Relacja na żywo na Sport.pl i w naszej aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE. Zapraszamy do śledzenia.