39 minut - tyle Iga Świątek potrzebowała, aby wyeliminować Anastasiję Potapową i awansować do ćwierćfinału Rolanda Garrosa. Polka dokonała czegoś niesamowitego i nie dała żadnych szans przeciwniczce. "To nie jest już dominacja, tylko deklasacja. Potapowa kompletnie nie ma tutaj argumentów" - mówili komentatorzy w trakcie transmisji.
Eksperci byli pod wrażeniem wyczynu Igi Świątek. "Żegnam ozięble" - tak mogłaby powiedzieć Iga Świątek Anastasiji Potapowej po zwycięstwie 6:0, 6:0 w 40 minut" - napisał Łukasz Jachimiak ze Sport.pl.
"Szokujący mecz. No i umówmy się: akurat zwycięstwo nad panią Potapową smakuje jakoś bardziej wyjątkowo" - ocenił Kamil Kołsut z "Rzeczpospolitej".
"10 punktów przegrała dziś w 12 gemach Iga Świątek, niebywała demonstracja siły. A wszystko to w 4. rundzie turnieju wielkoszlemowego. Niebywałe. Każdej innej rywalki byłoby mi nawet trochę po ludzku żal, ale tej na pewno nie" - dodał Żelisław Żyżyński.
Świątek nie dała Potapowej żadnych szans, o czym świadczy m.in. ilość przegranych piłek. "Nawet nie ma za bardzo o czym pisać…" - skomentował Adam Romer. "Były zaczepki, lekkie prowokacje ze strony Potapovej, gasimy światło i wsiadamy na rower" - dodał Lech Sidor.
Zdaniem Macieja Łuczaka Rosjanka nie zapomni na długo meczu ze Świątek. "Z Igą Świątek można przegrać gładko, nawet bardzo gładko, ale to byl jednak ośmieszający występ dla Potapowej" - napisał dziennikarz Meczyków.
Iga Świątek w ćwierćfinale zagra ze zwyciężczynią spotkania Olga Danilović - Marketa Voundrousova. Mecz odbędzie się we wtorek 4 czerwca.