Co z meczem Hurkacza? Wiemy, kiedy dokończy mecz w Roland Garros

Całodniowe opady deszczu uniemożliwiły w środę grę na zewnętrznych kortach Roland Garros. Przy stanie 5:6 w pierwszym secie został przerwany mecz Huberta Hurkacza z Brandonem Nakashimą. Rywalizacji długo nie udawało się wznowić, więc organizatorzy postanowili przełożyć dokończenie tego pojedynku na czwartek. Poznaliśmy już dokładny plan gier tego dnia.

Kilka minut po godz. 11:00 Hubert Hurkacz i Brandon Nakashima zameldowali się na korcie Simonne-Mathieu, aby rywalizować w drugiej rundzie Roland Garros 2024. Już wtedy nad obiektem wisiały czarne chmury, ale udało się przeprowadzić trzy kwadranse gry. Przy stanie 5:6 i serwisie Polaka spadł deszcz, który zmusił zawodników do opuszczenia kortu.

Zobacz wideo Ale akcja! Tak Michał Probierz ogłosił powołania na Euro 2024

Znamy termin wznowienia meczu Hurkacza

Niestety sprawdziły się fatalne prognozy i w Paryżu lało cały dzień. Nie pojawiło się nawet "okno pogodowe", które mogłoby dać cień szansy na wznowienie rywalizacji. Nie było momentu, aby plandeki ochraniające kort zostały ściągnięte. W końcu po godz. 17:00 podjęto ostateczną decyzję. Wszystkie środowe mecze poza dwoma obiektami głównymi posiadającymi dach zostały odwołane. Pojedynki zostaną dokończone w czwartek.

Organizatorzy opublikowali już plan gier na czwartek. Spotkanie Huberta Hurkacza z Brandonem Nakashimą zostanie dokończone także na korcie Simonne-Mathieu. Odbędzie się ono jako pierwsze od godz. 11:00. Niestety prognozy pogody na ten dzień również nie są zbyt optymistyczne. Ponownie ma padać, ale aura będzie bardziej łaskawa i uda się rozegrać mecz polskiego tenisisty.

W sumie na czwartek zaplanowano aż 68 spotkań, w tym 55 singlowych. W ośmiu z nich na pewno poznamy zwycięzców, dzięki dwóm obiektom posiadającym zadaszenie - na korcie centralnym Philippe Chatrier zagra m.in. Aryna Sabalenka czy Novak Djoković. W sesji wieczornej ponownie pojawi się Gael Monfils, który zmierzy się z Lorenzo Musettim. Na obiekcie Suzanne-Lenglen będzie można zobaczyć z kolei Elenę Rybakinę. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.