Mimo że Iga Świątek ma zaledwie 22 lata, to jest już jedną z najbardziej utytułowanych tenisistek w historii. Może pochwalić się aż 20 wygranymi turniejami WTA, z czego cztery są wielkoszlemowe - trzykrotnie triumfowała w Rolandzie Garrosie i raz w US Open. Ostatnio uniosła puchar w WTA 1000 w Madrycie. Tam po ponad trzysetowej batalii pokonała Arynę Sabalenkę. Dość powiedzieć, że obroniła aż trzy piłki meczowe, by ostatecznie przypieczętować zwycięstwo, dzięki któremu powiększyła przewagę w rankingu WTA. Obecnie wynosi ona przeszło trzy tysiące punktów. Nie ulega więc wątpliwości, że jej życie zawodowe jest pełne sukcesów. A czy tak samo wygląda jej życie uczuciowe? O to w dość pokrętny sposób próbował podpytać ją jeden z dziennikarzy.
Świątek przebywa obecnie w Rzymie, gdzie rozpoczęła już rywalizację w kolejnym turnieju rangi WTA 1000. Przed pierwszym występem wzięła udział w konferencji prasowej, podczas której przedstawiciel mediów dość podstępnie próbował podpytać ją o to, czy ktoś złamał jej serce. Nawiązał do jednego z nowych singli jej ulubionej piosenkarki Taylor Swift. Mowa o "I Can Do It with a Broken Heart", co w wolnym tłumaczeniu oznacza: "Mogę to robić ze złamanym sercem".
- Tak sobie myślałem, czy utożsamiasz się może z tym singlem? Wiesz, jesteś osobą publiczną, musisz występować, nawet jeśli w danym momencie... - mówił. Polka nie pozwoliła mu dokończyć pytania i szybko odpowiedziała. Domyśliła się, do czego zmierza dziennikarz.
- Właściwie to tylko tenis złamał mi serce i to kilka razy, więc czasami mogę się faktycznie z tym utożsamiać. Tenis potrafi złamać serce, ale potem musisz wyjść na kort i zagrać od nowa - podkreśliła, zaspokajając ciekawość zebranych w sali dziennikarzy, a także fanów. Świątek stara się dość mocno chronić życie prywatne. I jak na razie udaje jej się to perfekcyjnie.
Teraz koncentruje się na rywalizacji sportowej. Już w sobotę rozegra kolejny mecz w Rzymie. Po łatwym zwycięstwie nad Bernardą Perą (6:0, 6:2), zmierzy się z Julią Putincewą. Będzie to czwarte starcie tych tenisistek w historii. Wszystkie dotychczasowe spotkania wygrała nasza rodaczka. Co więcej, nie straciła nawet seta i oddała zaledwie 14 gemów. Po raz ostatni panie mierzyły się w tegorocznym Indian Wells - wówczas Polka triumfowała 6:1, 6:2.
Ewentualne zwycięstwo z Putincewą pozwoli jej również dopisać kolejne punkty do rankingu. Nie ma ich dużo do obrony za poprzednią edycję turnieju, ponieważ skreczowała w ćwierćfinale z Jeleną Rybakiną. Już teraz zapraszamy na relację tekstową ze starcia Świątek - Putincewa na stronie głównej Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.