Mocny apel Igi Świątek. Zapowiada najgorsze. "Sytuacja może stać się ekstremalna"

Iga Świątek nie ma wątpliwości, że kalendarze zarówno WTA, jak i ATP są obecnie zbyt wymagające. Liderka światowego rankingu zaapelowała do władz obu organizacji, aby zaczęły łagodniej traktować tenisistów. Przewidziała również najgorsze. - Sytuacja może stać się ekstremalna - powiedziała podczas pomeczowej konferencji prasowej.

Wielkimi krokami zbliża się ostatni tegoroczny turniej wielkoszlemowy, czyli US Open. Niewątpliwie faworytką do triumfu jest obrończyni tytułu z ubiegłego roku Iga Świątek, która znajduje się w świetnej formie. Po trzecim w karierze zwycięstwie we French Open nie udało jej się wygrać Wimbledonu, ale zmotywowało ją to do triumfu w kolejnych rozgrywkach. Zrobiła to szybko, ponieważ niedługo później zwyciężyła zawody na kortach Legii w Warszawie. Teraz ma szansę na triumf w WTA Cincinnati.

Zobacz wideo Sławomir Peszko ma z nim konflikt! Sensacyjna walka. "Musimy to wyjaśnić"

Iga Świątek przestrzega władze WTA i ATP. "To sygnał, żeby zaczęły nas lepiej traktować"

Świątek rozpoczęła amerykańskie wydarzenie zgodnie z planem. Najpierw rozbiła Danielle Collins (34.) 6:1, 6:0, następnie pokonała Qinwen Zheng 3:6, 6:1, 6:1, a w ćwierćfinale wyeliminowała sensacyjną zwyciężczynię Wimbledonu Marketę Vondrousovą (10.).

Tuż po zakończeniu piątkowego starcia Polka wypowiedziała się na temat napiętego kalendarza WTA, a ponadto zdradziła, że nie zdziwi ją, jeśli w przyszłym sezonie tenisiści coraz częściej będą odnosili kontuzje ze względu na zbyt dużą eksploatację organizmów. 

- To staje się coraz bardziej skomplikowane. Turnieje są dłuższe, przez co mamy mniej czasu na regenerację. Myślę, że w przyszłym roku, jeśli wszystkie turnieje WTA 1000 będą trwały dwa tygodnie, sytuacja może stać się ekstremalna. To sygnał dla WTA i ATP, żeby zaczęły nas traktować łagodniej - powiedziała podczas pomeczowej konferencji prasowej.

- Nasz sezon będzie jeszcze dłuższy. Mam nadzieję, że będziemy odpowiedzialni i zrobimy sobie przerwę, kiedy będziemy tego potrzebować. Musimy być sprytni i podejmować dobre decyzje razem z naszymi zespołami. Nie jestem zaskoczona, że tak to obecnie wygląda, ponieważ ta trasa jest trudna, zwłaszcza ze względu na opóźnienia i deszcze, które pokrzyżowały plan m.in. w Montrealu - podsumowała.

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

W tym sezonie władze WTA postanowiły zorganizować aż dziewięć turniejów rangi WTA 1000. Po rozegraniu sześciu z nich nasza reprezentantka nie miała jeszcze okazji świętować tytułu, natomiast przed nią jeszcze trzy takie turnieje: obecnie trwający w Cincinnati, w Pekinie oraz w Guadalajarze.

Iga Świątek rozegra kolejne spotkanie już w sobotę 19 sierpnia, kiedy w półfinale amerykańskich zawodów zmierzy się z Coco Gauff (5.). Starcie zaplanowano na godzinę 17:00 czasu polskiego.

Więcej o:
Copyright © Agora SA