Federer z dużymi problemami awansował do kolejnej rundy. "Rywal był lepszy"

Adrian Mannarino był krok od życiowego sukcesu. Francuz w I rundzie Wimbledonu prowadził 2-1 w setach z Rogerem Federerem, ale wtedy doznał pechowego urazu kolana. - To pokazuje, że jeden strzał może zmienić wszystko. Był lepszy, to ja miałem szczęście - powiedział Roger Federer.

Finalnie 33-latek dokończył partię, ale przegrał ją 2:6. Na początku piątego seta Mannarino zrezygnował z dalszej gry przez kłopoty zdrowotne.

Zobacz wideo "Wynik Igi Świątek trzeba docenić. Nie zawsze da się wygrać turniej wielkoszlemowy"

Roger Federer nie ma wątpliwości: miałem trochę szczęścia, rywal był znacznie lepszy

Roger Federer udzielił wywiadu BBC po zakończeniu meczu w pierwszej rundzie Wimbledonu. Szwajcar przyznał wprost, że miał trochę szczęścia, który pomógł mu awansować do kolejnej rundy. – To pokazuje, że jeden strzał może zmienić wszystko. Mam nadzieję, że szybko zobaczymy Adriana na korcie. Był lepszym zawodnikiem, to ja miałem trochę szczęścia – powiedział.

- Czasami tak to bywa, że sam nie dostajesz wielu walkowerów i starasz się, by taka sytuacja nie przytrafiła się tobie. To pokazuje, że to idzie naprawdę szybko, ale cieszę się, że mogę dostać kolejny mecz na tych kortach. Do samego końca była to dla mnie świetna zabawa. To był bardzo dobry mecz i obaj walczyliśmy, czułem, że muszę dostosować swoją grę do rywala – dodał zwycięzca 20 turniejów Wielkiego Szlema.

Roger Federer w drugiej rundzie zagra z Richardem Gasquetem. 35-letni Francuz pokonał w czterech setach Japończyka Yuichiego Sugitę (7:6[4], 4:6, 6:2, 6:1). Szwajcar wciąż nie podjął decyzji, czy wystąpi na igrzyskach olimpijskich w Tokio.

Więcej o: