Matka Novaka Djokovicia: Mój syn czuje się wybrany przez Boga

Matka Novaka Djokovicia, Dijana udzieliła szczerego wywiadu portalowi Blick.ch. Wypowiedziała się w nim między innymi o wierze swojego syna. - Zeszłoroczny finał Wimbledonu był najtrudniejszym meczem Novaka. Czułam, że Federer jest arogancki, a miał piłki meczowe. Chwyciłam za swój krzyż i modliłam się za to, że Novak da radę. Udało mu się. On też jest religijny, czuje się wybrany przez Boga - mówiła.

W wywiadzie Dijana Djoković wspomina między innymi o pasjach braci, które porzucili dla rozwoju Novaka. - Raz Marko i Djordje mieli pojechać na obóz do Barcelony. Musieliśmy odwołać ich wyjazd. Novak potrzebował nas na swoim meczu w Miami, więc polecieliśmy tam i go wspieraliśmy. Potem doszedł do finału i czuliśmy, że mu pomogliśmy. Potem już wszystko dawaliśmy tylko na jego potrzeby. Wciąż przykro mi ze względu na jego braci. Też byli utalentowani, ale nie mogliśmy ich wesprzeć w ten sam sposób. Nie mieliśmy siły, żeby zrobić to tak jak dla Novaka - stwierdziła w rozmowie z Blick.ch. 

Zobacz wideo TOP 7 niewykorzystanych akcji polskich piłkarzy w Serie A i Bundeslidze [ELEVEN SPORTS]

Matka Djokovicia o swoim synu: "Czuje się wybrany przez Boga"

Opowiedziała też o najtrudniejszym meczu Djokovicia. - To był zeszłoroczny finał Wimbledonu. Czułam, że Federer jest arogancki, a miał piłki meczowe. Chwyciłam za swój krzyż i modliłam się za to, że Novak da radę. Udało mu się - opisywała. Odniosła się do kwestii religijności także jej syna. - Czuje się wybrany przez Boga. Nosi krzyż z klasztoru w Chilandar i modli się w każdy ranek oraz wieczór - mówiła. 

Za cenę sukcesu Serba przyszło także parę nieprzyjemnych zdarzeń dla jego rodziny. - W Londynie w 2009 roku nie mogliśmy wyjść z domu. Nie pozwalali nam funkcjonariusze Scotland Yardu, którzy chronili nas przed albańskimi grupami. Były na nas wściekłe po tym, jak Novak okazał wsparcie dla akcji "Kosowo jest Serbią". Grozili mu. Sąsiedzi mówili mi, że pod nasze mieszkanie przyszli ludzie, którzy dla okupu chcieli porwać nasze psy i żądać od Novaka pieniędzy. On później przegrał z Maratem Safinem i wielu zastanawiało się, dlaczego - opowiadała Dijana Djoković. 

Przeczytaj także: