Novak Djoković sam się przyznał. "To nie było w porządku. Nie mam mocnej głowy"

Novak Djoković znów zaskoczył! Najlepszy tenisista świata przyznał, że w 2011 roku rozegrał oficjalny mecz, będac na kacu. - Nie widziałem wtedy najlepiej piłki - zdradził Serb.

Pandemia koronawirusa przerwała rozgrywki tenisowe, ale Novak Djoković nie daje o sobie zapomnieć. Kolejnymi wypowiedziami zaskakuje kibiców i ekspertów tenisa. Ostatnio przyznał, że jest przeciwny szczepionkom i nie wie, co by zrobił, gdyby przed powrotem do rywalizacji był zobowiązany zaszczepić się na koronawirusa. Następnie trenował na jednym z kortów w Hiszpanii, choć te mają być tam otwarte dopiero w przyszły tygodniu, więc złamał zasady izolacji społecznej.

Zobacz wideo Iga Świątek: Decyzja French Open zdziwiła mnie i zaskoczyła świat tenisa

Djoković o meczu, który rozegrał na kacu

We wtorek Djoković rozmawiał na czacie z Marią Szarapową. Jeden z kibiców zapytał go, czy miał kiedyś okazję zagrać mecz na kacu. Na początku był niechętny do odpowiedzi na to pytanie. W końcu wspomniał o rywalizacji w Pucharze Davisa z lipca 2011 roku. Serbia grała wtedy w ćwierćfinale ze Szwecją. - Byłem po Wimbledonie, który wygrałem i zostałem numerem jeden na świecie. Udałem się z kolegami do Szwecji, ale prosiłem, by nie wystawiać mnie do gry. Ostatecznie w sobotę zagrałem jednak w deblu. Zdradzę, że nie widziałem wtedy najlepiej piłki - powiedział Djoković.  

Serbowie przegrali wtedy spotkanie deblowe, ale cały mecz ze Szwedami wygrali 4:1. Mimo to, najlepszy tenisista świata nie zamierza się usprawiedliwiać. - To nie było w porządku w stosunku do rywali. Jeśli chodzi o alkohol, to nie mam mocnej głowy - dodał. Podkreślił, że to był jedyny przypadek w karierze, gdy zagrał mecz w takim stanie. 

Przeczytaj też:

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .

Więcej o: