Niebezpieczne poglądy Novaka Djokovicia. "Mistrzu, unikaj takich słów"

Novak Djoković zdradził, że jest przeciwny szczepieniom na koronawirusa. - Mistrzu, unikaj takich słów, bo masz wielki wpływ na ludzi - odpowiedział mu główny epidemiolog w Serbii Predrag Kon. Djokovicia krytykuje także były lider rankingu ATP, Andy Roddick. Brytyjskie media przekonują, że poglądy Djokovicia są niebezpieczne.

Wielkie zamieszanie wywołały słowa Novaka Djokovicia, który przyznał, że nie jest zwolennikiem szczepień. Dodał, że będzie miał dylemat co zrobić, gdyby tenisiści przed powrotem do gry mieli obowiązek zaszczepienia się na koronawirusa. - Osobiście jestem przeciwny szczepieniom i nie chciałbym być zmuszany przez kogoś do zaszczepienia się, aby móc podróżować - powiedział Djoković podczas czatu z kilkoma innymi serbskimi sportowcami, cytowany przez agencję Reuters. - A jeśli będzie to obowiązkowe? Będę musiał podjąć decyzję. Mam własne przemyślenia na ten temat i nie wiem, czy te myśli w pewnym momencie się zmienią - dodał. Djoković ma wątpliwości, co zrobić w sytuacji, gdy tenisiści przed powrotem do rywalizacji będą musieli wpierw się zaszczepić.  

Zobacz wideo Dwa główne źródła zachorowań.

Andy Roddick krytykuje Novaka Djokovicia

Na kontrowersyjne słowa najlepszego dziś tenisisty świata zareagował Andy Roddick, były lider rankingu ATP. - Nie muszę zgadzać się z czyimś systemem przekonań, aby uszanować fakt, że go posiada. Najważniejsze nie jest to, że Novak nie wierzy w szczepienia, ale by tenis znów mógł funkcjonować. Tak będzie dzięki testom, tak będzie dzięki szczepionce. Wtedy wrócimy do tego, co znamy - powiedział Amerykanin, zwycięzca US Open 2003, w rozmowie z Tennis Channel. Jego zdaniem poglądy Djokovicia są niebezpieczne dla całej dyscypliny.

- On wie, że będzie musiał podjąć decyzję. Ciekawe, jak głęboki będzie jego system przekonań, gdy przez brak szczepienia nie będzie mógł zagrać w turniejach wielkoszlemowych - dodał Roddick. 

Epidemiolog do Djokovicia: Mistrzu, nie rozmawiaj o szczepionkach 

Do wypowiedzi Djokovicia odniósł się nawet jego rodak, profesor Predrag Kon. Główny epidemiolog Serbii i członek rządowego sztabu kryzysowego powołanego do walki z pandemią koronawirusa przypomniał Djokovicowi, jak wiele jego słowa znaczą dla innych i powinien je odpowiednio dobierać.

- Jako jeden z najbardziej lojalnych kibiców Novaka chciałbym mieć możliwość przybliżenia mu znaczenia i ogromnego wkładu szczepień ochronnych w zdrowie ludzkości. Niestety jest już za późno, swoimi słowami wywołał nieporozumienie i nic z tym nie można zrobić - powiedział Kon cytowany przez portal nova.rs. I dodał: „Mistrzu, życzę ci wszystkiego najlepszego. Staraj się unikać rozmów o szczepieniach, nie podważaj ich, bo masz ogromny wpływ na ludzi”. Profesor stwierdził, że każda taka nieprzemyślana wypowiedź Djokovicia może spowodować niepowetowane straty. Żałuje też, że miał okazji wyjaśnić 17-krotnemu zwycięzcy turniejów wielkoszlemowych znaczenia szczepień ochronnych dla zdrowia.

Jak Djoković przestał jeść gluten

Djoković jest też zwolennikiem medycyny alternatywnej. W swojej książce „Zaserwuj, by wygrać” opisuje moment, gdy w 2010 roku odwiedził go dr Igor Cetojevic. To miał być punkt zwrotny w jego karierze. Cetojevic poprosił go, aby trzymał kawałek chleba w lewej ręce, a następnie wcisnął go w prawe ramię. Gdy tenisista przyznał, że jego prawa ręka słabo ustępuje, uznano, że ma alergię na gluten. Serb uważa, że bez diety glutenowej nie osiągnąłby tylu sukcesów. Od 2010 roku odniósł 16 z 17 swoich triumfów wielkoszlemowych. 

Kontrowersyjne poglądy Djokovicia i jego żony

Jak zauważa "The Guardian", Djoković nie unika dziennikarzy, ale koncentruje się zwykle na tenisie. - Łatwo zapomnieć o tym, jak odmienny jest jego światopogląd od pozostałych zawodników. Bardzo duchowy. Djoković nauczył się nawet medytacji, każdy dzień zaczyna od modlitwy i skupienia. Jego poglądy pokazują, jak cienka jest granica między szukaniem odpowiedzi w duchowości, a niebezpieczną narracją, jaką jest przeciwstawianie się szczepieniom - pisze brytyjski dziennik.

Jak informuje "Daily Mail", na początku kwietnia żona Djokovicia, Jelena, udostępniła na Instagramie 10-minutowe wideo, na którym amerykański lekarz dr Thomas Cowan przedstawiał swoją teorię łączącą technologię 5G z pandemią koronawirusa. Jej post nadal można zobaczyć, choć zawiera już komunikat od władz Instagrama: "Fałszywa informacja". Mimo reakcji portalu społecznościowego, Djoković nie usunęła nagrania. Jej konto obserwuje pół miliona osób. W oświadczeniu stwierdziła: "Nie twierdzę, że jest to prawda, ale udostępniłam to nagranie, bo jestem zainteresowana nauką i pozyskiwaniem informacji na ten temat". Państwo Djoković nie są anonimowymi obywatelami Serbii, a ich poglądy mogą mieć niebezpieczny wpływ na całą społeczność, nie tylko w ich rodzinnym kraju.

Jelena DjokovićJelena Djoković Jelena Djoković Instagram

Poglądy Djokovicia doprowadziły także do rozstania z trenerem Andre Agassim. Legenda amerykańskiego tenisa zrezygnowała ze współpracy z Serbem po tym, jak Djoković w 2017 roku nie chciał poddać się operacji łokcia. Tłumaczył, że chce go wykurować alternatywnymi, holistycznymi formami leczenia. Agassi odszedł, a Serb rok później ostatecznie przeszedł zabieg. 

Nie będzie tenisa bez szczepionki?

Taka postawa serbskiego tenisisty może potencjalnie opóźnić jego powrót do rywalizacji, gdyby światowe władze tenisa po wynalezieniu szczepionki na koronawirusa wymagały szczepień od wszystkich zawodników. Była liderka rankingu WTA Francuzka Amelie Mauresmo twierdzi nawet: "Dopóki nie będzie szczepionki na koronawirusa, nie będzie tenisa". Zwyciężczyni Australian Open 2006 i Wimbledonu 2006 przekonuje, że tenis jest na tyle międzynarodową dyscypliną, że w obecnej sytuacji organizowanie rozgrywek na jakimkolwiek szczeblu jest niemożliwe. - Zawodnicy wszystkich narodowości, personel każdego turnieju, widzowie z czterech stron świata - wylicza była trenerka Andy’ego Murray'a.

Jak grać bez kibiców?

Bez szczepionki na koronawirusa organizowanie turniejów tenisowych może być znacznie utrudnione. Tak twierdzi Barbara Rittner, dyrektorka turnieju WTA w Berlinie. - Tenis żyje z kibiców na trybunach. To przychód w granicach 30-40 procent na każdym turnieju - przyznała Rittner w rozmowie ze „Spiegel”. W ten sposób zareagowała na propozycję Andżeliki Kerber, by grać bez kibiców. W tenisie, w przeciwieństwie do futbolu, rozgrywanie spotkań bez publiczności wydaje się niemożliwe. Dlatego tym bardziej istotne dla tenisa byłoby wprowadzenie szczepień na koronawirusa.

Przeczytaj też:

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .


 

Więcej o: