Aryna Sabalenka pokazała dużą klasę podczas finału US Open. W tym roku liderce światowego rankingu już dwukrotnie uciekał triumf w imprezach wielkoszlemowych. Podczas Australian Open przegrała z Madison Keys, a w finale Rolanda Garrosa z Coco Gauff. Na Wimbledonie odpadła natomiast w półfinale z Amandą Anisimową.
Dlatego podczas US Open Sabalenka miała podwójną motywację. Nie chodzi tylko o przerwanie złej passy w finałach imprez wielkoszlemowych, ale również o rewanż na Anisimowej. Białorusinka triumfowała w starciu o tytuł wynikiem 6:3, 7:6 (3).
27-latka obroniła tytuł i zarazem punkty do rankingu WTA. Wiele wskazuje na to, że Sabalenka utrzyma się na szczycie światowego zestawienia co najmniej do końca roku. Po zwycięstwie w finale do swojej rodaczki zwrócił się Alaksandr Łukaszenka.
"Droga Aryno! Gratuluję Ci kolejnego wspaniałego zwycięstwa w US Open. Dzięki Twojemu prawdziwie mistrzowskiemu charakterowi, kolejny wielki szczyt został zdobyty. Jestem przekonany, że na wszystkich kontynentach i w każdym kraju zawsze czujesz ciepłe wsparcie swoich rodaków. Jesteśmy z Ciebie dumni i życzymy Ci nowych osiągnięć" - napisał Łukaszenka cytowany przez serwis belta.by.
Nie pierwszy raz prezydent Białorusi publicznie gratuluje Sabalence. Łukaszenka wyraża dumę z faktu, że jego państwo ma wybitną zawodniczkę w tak popularnej dyscyplinie sportu.
Jednocześnie przypomnijmy, że Sabalenka - podobnie jak inne Białorusinki oraz Rosjanie - występuje w turniejach z neutralną flagą.
Przed Wami najnowszy Magazyn.Sport.pl! Polscy koszykarze zagrają w Katowicach o mistrzostwo Europy. Korespondenci Sport.pl czuwają, a już teraz mamy oryginalny starter pack kibica basketu. Ekskluzywne wywiady, odważne felietony i opinie przeczytasz >> TU