Legendarny skoczek ma dość i rezygnuje. "Czas spróbować czegoś innego"

Bjoer Einar Romoeren po wielu latach odchodzi ze środowiska skoków narciarskich. W ostatnim czasie były skoczek pełnił funkcję kierownika marketingu w Norweskiej Federacji Narciarskiej.

Bjoern Einar Romoeren zadebiutował w Pucharze Świata w skokach narciarskich w Oberstdorfie 3 marca 2001 roku. Niedługo później został jednym z najlepszych skoczków na świecie i przez lata utrzymywał się w czołówce. Specjalizował się przede wszystkim w lotach i dzięki temu ma na swoim koncie dwa złota mistrzostw świata w lotach z Planicy (2004) i Tauplitz (2006). 

Zobacz wideo Wojna technologiczna w skokach narciarskich. Jak powstaje kombinezon skoczka?

Romoeren przez wiele lat był autorem najdłuższego skoku narciarskiego, który wykonał w Planicy w 2005 roku. Norweg poleciał wtedy 239 metrów. Karierę zakończył oficjalnie w 2014 roku. Następnie został dyrektorem marketingu skoków narciarskich w Norweskiej Federacji Narciarskiej oraz wystąpił w reality show "Ekspedycja". W 2019 roku ogłosił, że wykryto u niego złośliwy nowotwór - mięsak Ewinga. Na szczęście już rok później poinformował o swoim zwycięstwie z chorobą.

Jakub Wolny odleciał! Polska z dodatkowym miejscem w zawodach Pucharu ŚwiataJakub Wolny odleciał! Polska z dodatkowym miejscem w zawodach Pucharu Świata

"Chcę iść dalej". Romoeren rezygnuje ze stanowiska i kończy ze skokami

W poniedziałek Bjoern Einar Romoeren ogłosił, że po latach spędzonych w środowisku skoków narciarskich zdecydował zająć się czymś innym. Norweg zrezygnował ze swoje stanowiska w związku i jednocześnie zaznaczył, że nie ma to nic wspólnego z konfliktem pomiędzy federacją a kierownikiem reprezentacji w skokach narciarskich - Clasem Brede Brathenem.

W Wiśle odbyły się w sobotę pierwsze w tym roku oficjalne zawody w skokach narciarskich. Wygrał Dawid Kubacki. Pozostałe miejsca na podium również zajęli Polacy.
Pierwotnie w kalendarzu 27. edycji Letniej Grand Prix w skokach znalazło osiem konkursów: po dwa w Wiśle, Szczuczyńsku (Kazachstan), Czajkowskim (Rosja) oraz po jednym w Hinzenbach (Austria) i Klingenthal (Niemcy). Ostatecznie jednak kolejne federacje rezygnowały z organizacji konkursów i na koniec pozostały tylko dwa turnieje w Beskidach.
W sobotę o wygraną walczyło aż 13 Polaków, którzy zajęli wszystkie miejsca na podium. Wygrał Dawid Kubacki, drugi był Kamil Stoch, a trzeci Piotr Żyła. Na czwartej pozycji zawodny ukończył Tomasz Pilch, a szósty był Stefan Hula.
Wielka zmora Kamila Stocha znowu zadziałała. Awans Kubackiego w klasyfikacji LGP

- Chcę iść dalej. Zajmuję się skokami, odkąd skończyłem trzy lata. Teraz nadszedł czas, żeby spróbować czegoś nowego - przyznał w rozmowie z telewizją NRK. 

Więcej o: