Adam Małysz zabrał głos nt. pogróżek, które dostaje Goldberger. "Dzwonił do mnie z przeprosinami"

Adam Małysz w rozmowie z Onet Sport" skomentował zamieszanie dotyczące Andreasa Goldbergera, którzy mówił ostatnio, że dostaje pogróżki od polskich kibiców. - Jeśli skoczek dostaje z Polski pogróżki, jest nam ciężko i czujemy po prostu wstyd. [...] Jestem zaskoczony, że tak odebrano jego słowa, tym bardziej że cały czas stawiał na Kamila Stocha. A tu nagle dzwoni, przeprasza i mówi, żebym przeprosił też Kamila - powiedział dyrektor ds. skoków i kombinacji norweskiej w PZN.

Kibice mają pretensje do Andreasa Goldbergera za wywiad udzielony "Kronen Zeitung", w którym przed ostatnim konkursem 69. Turnieju Czterech Skoczni oceniał szanse na wygraną Kamila Stocha. - Jeśli wszystko pójdzie normalnie, to trudno będzie mu odebrać zwycięstwo. Nie można jednak zapominać, że jest na czele tylko dlatego, że wszyscy trenerzy zgodzili się na start Polaków w Oberstdorfie, po tym jak okazało się, że wynik testu Klemensa Murańki jest jednak negatywny - powiedział wówczas Goldberger.

Zobacz wideo "Słowa Graneruda to akt frustracji. Przeprosił i sprawa jest zakończona"

Przemysław Kantyka podczas Konkursu Indywidualnego Pucharu Świata w skokach narciarskich . Zakopane, 20 stycznia 2019Wielkie wsparcie dla polskich skoczków na PŚ w Zakopanem. Wyjątkowe trybuny

Później Goldberger w rozmowie z naszym dziennikarzem Łukasz Jachimiakiem prosił o pomoc w wyjaśnieniu całej sprawy. - Dostaję niemiłe wiadomości z Polski. Ludzie mają pretensje, że niby powiedziałem coś przeciwko Kamilowi Stochowi. To nieporozumienie. Nigdy niczego takiego nie zrobiłem i nie zrobię, ponieważ jestem fanem polskiej drużyny - mówił Austriak.

Doleżal odrzucił już dwie świetne oferty. PZN nie chce powtórzyć błędu z HorngacheremDoleżal odrzucił już dwie świetne oferty. PZN nie chce powtórzyć błędu z Horngacherem

Małysz o hejcie, który wylał się na Goldbergera. "Czujemy po prostu wstyd"

W rozmowie z "Onet Sport" do afery wrócił Adam Małysz. - Jeśli skoczek dostaje z Polski pogróżki, jest nam ciężko i czujemy po prostu wstyd. Nawet jeśli ktoś powie albo zrobi coś złego, powinno się wyciągnąć do niego rękę. Fajnie, że kibice chcą być z nami, jednak nie tędy droga. Proszę sobie wyobrazić, że dzwonił do mnie Goldberger z przeprosinami. Ja nie wiem, co tak nas ostatnio wszyscy przepraszają - powiedział dyrektor ds. skoków i kombinacji norweskiej w Polskim Związku Narciarskim.

- Każdy ma prawo wyrazić swoją opinię. A poza tym Goldberger nie napisał nic złego! Jestem zaskoczony, że tak odebrano jego słowa, tym bardziej że cały czas stawiał na Kamila Stocha. A tu nagle dzwoni, przeprasza i mówi, żebym przeprosił też Kamila. Tłumaczył, że nie chciał nas zaatakować i że zostało to źle zrozumiane. Opowiadał o pogróżkach, jakie dostaje w mediach społecznościowych. Odpowiedziałem mu, że przecież nic się nie stało. A najpierw zażartowałem do Goldbergera, że nigdy mu tego nie wybaczymy. My nie reagujemy na tego typu rzeczy, nikt z nas nie czyta komentarzy. W takich sytuacjach dowiadujemy się o wszystkim z mediów - dodał Małysz.

Przed nami kolejny weekend PŚ ze skokami narciarskimi, który zawita do Zakopanego. Michal Doleżal powołał siedmiu zawodników: Kamila Stocha, Dawida Kubackiego, Piotra Żyłę, Klemensa Murańkę, Jakuba Wolnego, Andrzeja Stękałę i Pawła Wąska. Pierwszy trening oraz kwalifikacje rozpoczną się już w piątek (15 stycznia). Relację na żywo będzie można śledzić na portalu Sport.pl oraz w aplikacji Sport.pl LIVE.