Grały rywalki Polek w Lidze Narodów. Pięć setów i sensacja w tie-breaku

Pięciu setów potrzeba było do rozstrzygnięcia meczu pomiędzy niedawnymi rywalkami Polek w Lidze Narodów. Choć Belgia prowadziła już w starciu z Serbią 2:0, byłe mistrzynie świata doprowadziły do tie-breaka. W nim jednak doszło do sporej niespodzianki. Belgijki odzyskały formę z początku spotkania i to one ostatecznie wygrały na zakończenie turnieju w Nankinie 3:2 (25:20, 25:22, 21:25, 20:25, 15:12).
Belgia - Serbia
volleyballworld

Polskie siatkarki czekają na swój ostatni mecz na turnieju Ligi Narodów w Nankinie. Nasza drużyna o 13:00 zmierzy się z Chinkami. Wcześniej jednak na parkiet wyszły dwie drużyny, z którymi miała już okazję grać - Belgia oraz Serbia. Z obiema Polki wygrywały 3:2. Długa rywalizacja czekała kibiców i tym razem. 

Zobacz wideo Niebywała historia chwalińskiej. Przeżyła koszmar, teraz rządzi w Roland Garros

Od 2:0 do 2:2. Ależ zwrot w starciu byłych rywalek reprezentacji Polski!

Mimo że to bardziej utytułowane Serbki (mistrzynie świata z 2022 r.) były w tym starciu faworytkami, spotkanie lepiej rozpoczęła Belgia. Dzięki świetnej postawie Britt Herbots i Pauline Martin pewnie wygrały dwa pierwsze sety 25:20 i 25:22. Rywalki nie dały jednak za wygraną i losy spotkania kompletnie się odwróciły.

W trzecim secie to Serbia miała zdecydowaną przewagę. Przez całą partię nie dała Belgii ani razu wyjść na prowadzenie. W pewnym momencie wygrywała różnicą sześciu punktów 14:20, by zakończyć ją 21:25. Podobnie było zresztą także w czwartej odsłonie. Po w miarę wyrównanym początku Serbki wyraźnie odskoczyły, by zwyciężyć 20:25 i doprowadzić do tie-breaka.

Zobacz też: Liga Narodów. O której mecz Chiny - Polska? Gdzie oglądać? [TRANSMISJA TV]

Belgia pokonała byłe mistrzynie świata. Końcówka tie-breaka zdecydowała

Wydawało się więc, że w lepszej pozycji wyjściowej jest Serbia. W dodatku rewelacyjnie w ataku spisywała się Anja Zubić, która w całym spotkaniu zdobyła 20 punktów. Tymczasem doszło do kolejnej niespodzianki. To Belgijki lepiej rozpoczęły piąty set - od prowadzenia 5:2. Serbia od stanu 7:4 zdobyła jednak cztery punkty z rzędu i to ona była bliżej wygranej. Belgijki nie dały im zbudować większej przewagi, a od wyniku 11:11 to one wygrały trzy akcje z rzędu i miały piłki meczowe. Udało się wykorzystać już drugą. Atakiem po bloku mecz zakończyła Martin, która była też najskuteczniejszą zawodniczką na parkiecie. Sama wywalczyła w sumie 24 punkty.

Zwycięstwo Belgii sprawiło, że oba zespoły zrównały się punktami w tabeli Ligi Narodów. Po czterech meczach mają ich po pięć. Plasują się więc tuż obok siebie. Belgia jest 9., a Serbia - 10. Polki, mimo że rozegrały jeden mecz mniej, są od nich wyżej. Zajmują 5. lokatę (7 pkt). Prowadzą Włoszki i Japonki z kompletem zwycięstw i 9 punktami.

Więcej o: